Energa wygrywa z fundacją Wałęsy
Środa, 7 czerwca 2017 (18:14)Fundacja Lecha Wałęsy, a obecnie Fundacja Światowe Centrum Pokoju decyzją Sądu Okręgowego w Gdańsku ma zapłacić 760 tysięcy złotych na rzecz Grupy Energa SA.
Sąd w pełni uznał powództwo Grupy Energa SA, która zarzuciła Fundacji Lecha Wałęsy niewywiązanie się ze świadczeń marketingowych, do których się zobowiązała, przyjmując w 2013 r. 670 tysięcy złotych zaliczki z dotacji planowanej na łączną kwotę 700 tysięcy złotych. Środki miały być przeznaczone na remont zabytkowej willi Gabriela Narutowicza i stworzenie biblioteki.
Jednak jak przyznał sąd, fundacja nie zrealizowała nie tylko zobowiązań marketingowych wobec Energi SA, ale także żadnego z celów, na które otrzymała dofinansowanie. W toku procesu sąd jednoznacznie uznał stanowisko Energi SA, że wbrew twierdzeniom fundacji do 31 grudnia 2015 r. nie został zawarty aneks do porozumienia, który określałby świadczenia zastępcze dla niezrealizowanych zobowiązań. Tym samym spółka mogła natychmiast wymagać wypłaty żądanej kwoty – sumy zaliczki i karnych odsetek. Sąd zauważył też, że fundacja m.in. nie udowodniła w jakikolwiek sposób ewentualnej wartości zrealizowanych na rzecz Energi SA świadczeń, wobec czego nie można byłoby nawet ustalić, w jakiej części powództwo miałoby zostać na wniosek pozwanego oddalone.
Decyzją sądu oprócz 760 tysięcy złotych fundacja ma pokryć koszty procesowe w wysokości 54 tysięcy złotych. Wyrok jest nieprawomocny. – Umowa z fundacją została zawarta na określonych warunkach i dla wsparcia konkretnych przedsięwzięć. Jedyne, czego oczekiwaliśmy, to uczciwego wywiązywania się z powziętych ustaleń – poinformował NaszDziennik.pl Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa SA. – Żałujemy, że fundacja nie tylko nie zrealizowała zobowiązań, niewielkich przecież, które miała wobec nas, ale przede wszystkim celów, dla których wystąpiła o dofinansowanie. Mówimy tu o środkach publicznych. W związku z tym nie ma z naszej strony przyzwolenia na marnotrawienie podatków Polaków. Z satysfakcją przyjmujemy decyzję gdańskiego sądu, który podzielił nasze zdanie – dodaje rzecznik prasowy Grupa Energa SA.
Mariusz Kamieniecki