Zbrodnie niemieckie
Kruszenie niepamięci
Wtorek, 9 maja 2017 (01:22)Jest szansa na przywrócenie pamięci o 35 tys. Polaków zamordowanych w austriackim Gusen.
Stanie się to możliwe dzięki inicjatywie Europejskiego Centrum Edukacyjnego im. Henryka Sławika. Miejsce martyrologii tysięcy Polaków i osób kilkudziesięciu innych narodowości jest zaniedbane i zapomniane. Teren obozowych baraków zajęło osiedle domków jednorodzinnych, a plac apelowy wykorzystuje miejscowy kamieniołom. Władzom Austrii to nie przeszkadza, bo całą pamięć o zbrodniach nazistowskich na terenie swojego kraju koncentrują w pobliskim Mauthausen.
Centrum to inicjatywa polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Regionu Świadomości Mauthausen – Sankt Georgen Gusen założonego przez samorządy zainteresowanych austriackich gmin i miejscowych działaczy.
Patron ośrodka sam jest ofiarą obozu. Zginął, gdyż ratował uciekinierów z Polski do Węgier. Jest bohaterem jednocześnie trzech narodów: polskiego, węgierskiego i żydowskiego.
– Nie będzie łatwo. Mamy poparcie społeczności lokalnej, ale nie wiemy, jak do tego odniosą się władze w Wiedniu. Widzimy światełko w tunelu, gdyż powstał specjalny urząd federalny, który ma się tym zajmować. Ma on w nazwie tylko Mauthausen, ale strona polska i społeczność międzynarodowa wywalczyły, że nie tylko obóz macierzysty, ale i pozostałe obozy będą zauważane w jego działalności – mówi Dariusz Pawłoś, przewodniczący zarządu Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym