• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Sześć ofiar zawalenia kamienicy w Świebodzicach

Sobota, 8 kwietnia 2017 (18:08)

Wieczorem w sobotę ratownicy wydobyli ciało szóstej ofiary śmiertelnej zawalenia kamienicy w Świebodzicach. Poinformował o tym PAP oficer dyżurny z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu.

Na miejsce zdarzenia przybyli: premier Beata Szydło i szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Przedstawiciele rządu spotkali się z pracującymi na gruzowisku ratownikami w namiocie ustawionym przy ul. Młynarskiej, około 30 metrów od miejsca zdarzenia.

Budynek zawalił się w sobotę, ok. godz. 9. rano. W wyniku katastrofy cztery osoby zostały ranne. Ofiary śmiertelne to dwoje dzieci, dwóch mężczyzn i kobieta; tożsamość szóstej osoby nie została jeszcze podana.

Akcja ratunkowa jest bardzo trudna, dach zaczyna się obsuwać, gruzowisko jest zbite, wszystkie stropy zapadły się do parteru. Na miejscu pracuje 140 strażaków.

Na zwoływanych konferencjach na miejscu zdarzenia wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak informował o efektach akcji ratunkowej. Z godziny na godzinę rosła liczba ofiar śmiertelnych, po godz. 17.00 wojewoda podał, że ratownicy odnaleźli piątą, z części parterowej budynku. Wśród ofiar było dwoje dzieci.

Jedna osoba, która początkowo była uznawana za zaginioną w ruinach – starsza kobieta – odnalazła się, w czasie zawalenia kamienicy była w innym miejscu. W szpitalach są cztery osoby; w tym ciężko ranny 13-letni chłopiec. 

Wyrazy współczucia do rodzin poszkodowanych osób skierował prezydent Andrzej Duda.

Dolnośląski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Adam Konieczny po godzinie 16.00 informował, że odgruzowane jest 50 proc. budynku.

– W części budynku dotarliśmy już do parteru, w części jeszcze jesteśmy na poziomie I piętra, ale w tej chwili mamy bardzo trudną fazę działań, gdyż pozostaje nam kolejna część dachu do rozebrania i tutaj prowadzimy działania w tym kierunku, żeby ten dach zdjąć na bezpieczne lokalizacje i w dalszym ciągu pracować – wyjaśnił Konieczny.

Dodał, że ratownicy doszli do takiej sytuacji, gdzie dach zaczyna się powoli obsuwać.

– Po prostu wszystkie ściany szczytowe odchyliły się na boki i wszystkie stropy zapadły się pionowo do samego parteru. Dlatego praktycznie mało jest przestrzeni wolnych. Jeżeli się takie wolne przestrzenie oczywiście pojawiają, penetrujemy je bardzo dokładnie, cegła po cegle, cały czas trwają prace – powiedział komendant.

Lekarz Wojciech Kopacki, kierujący akcją ratowników medycznych, określił stan dwóch osób najlżej rannych jako doby.

– Te osoby odniosły niewielkie powierzchowne obrażenia, przebywają one w szpitalach w Świebodzicach – powiedział Kopacki.

Stan dwóch kolejnych rannych jest poważniejszy. Jedna z tych osób, dorosły, trafiła do szpitala w Świdnicy.

– Ta osoba wymagała już specjalistycznych działań tuż po wydobyciu z gruzów. Ma ona urazy kończyn – powiedział Kopacki.

Najpoważniej ranne zostało dziecko, które śmigłowcem LPR zostało przetransportowane do szpitala we Wrocławiu. Dziecko ma wielonarządowe urazy okolic głowy oraz klatki piersiowej.

Wojewoda dolnośląski podkreślił, że wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy jednego z ewakuowanych budynków w Świebodzicach co najmniej przez jedną noc nie będą mogli powrócić do mieszkań.

Łącznie z okolicznych kamienic ewakuowano 24 osoby. Burmistrz Świebodzic Bogdan Kożuchowicz zapewnił, że zostały dla nich zabezpieczone miejsca noclegowe. 

RS, PAP