• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Ginęli metodą katyńską

Czwartek, 6 kwietnia 2017 (13:28)

Oględziny ekshumowanych ofiar komunizmu z cmentarza Bródnowskiego w Warszawie wskazują, że zginęły one od strzału w potylicę z bliskiej odległości lub zostały powieszone – relacjonuje wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk, który kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Specjaliści IPN od poniedziałku prowadzą prace archeologiczno-ekshumacyjne na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. To kolejny etap poszukiwań w tym miejscu tajnych miejsc pochówku ofiar, m.in. żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

– Kwatera 45N na terenie cmentarza Bródnowskiego w Warszawie to jedno z tych miejsc, gdzie w latach 40. grzebano ofiary systemu komunistycznego – powiedział w wywiadzie dla PAP Szwagrzyk. Przypomniał, że w 2015 r. zespół pod jego kierownictwem, prowadząc badania archeologiczne na terenie kwatery (w pobliżu pomnika żołnierzy niepodległościowego podziemia i ofiar stalinizmu z lat 1944-1956), potwierdził istnienie masowego pochówku.

– W 1946 roku grzebano tutaj tych, na których wykonywano egzekucje w więzieniu przy ul. 11 Listopada w Warszawie (to więzienie karno-śledcze UB i NKWD, tzw. Toledo – PAP). Wtedy, w lipcu 2015 r., kiedy przybyliśmy tutaj, pracowaliśmy na niewielkim, jedynym wolnym niezabudowanym obszarze i wówczas odnaleźliśmy szczątki siedmiu osób – ludzi, którzy tutaj zostali pogrzebani zaraz po wojnie – opowiadał Szwagrzyk. Dodał też, że w tym samym w 2015 r. specjaliści IPN wytypowali miejsce, w którym znajduje się rząd pochówków więziennych.

– Potwierdziliśmy to w tym roku. W poniedziałek ujawniliśmy 11 jam grobowych, których ułożenie było dokładnie takie, jak przewidywaliśmy. Przystąpiliśmy już wczoraj do eksploracji niektórych jam grobowych. W tej chwili, kiedy rozmawiamy, a jest to środa południe, mamy odnalezione szczątki siedmiu osób – powiedział prof. Szwagrzyk.

Wiceprezes IPN tłumaczył, że odnalezione szczątki, w tym czaszki, wskazują, że ofiary ginęły metodą katyńską, czyli od strzału w potylicę z bliskiej odległości lub poprzez powieszenie. Podczas obecnych ekshumacji odnaleziono m.in. fragmenty ubrań, guziki, buty. – Nie mamy za to żadnych śladów po skrzyniach, a już nie mówię o trumnach. To oznacza, że zabitych bezpośrednio składano do ziemi na bardzo płytkiej głębokości. To nie więcej niż 50-60 centymetrów, a więc niezwykle płytko – podkreślił.

Poszukiwania na cmentarzu Bródnowskim dotyczą m.in. ppłk. Edwarda Pisuli ps. „Tama”, który był szefem Kedywu Okręgu Tarnopolskiego Armii Krajowej.

– Pułkownik Edward Pisula jest jedną z najbardziej znanych, rozpoznawalnych postaci, które straciły życie w połowie lat 40. i zostały pogrzebane gdzieś w nieznanym miejscu. Być może jest to ten obszar, na którym w tej chwili pracujemy, ale nie mam takiej pewności – powiedział prof. Szwagrzyk. Przypomniał przy tym, że cmentarz Bródnowski i kwatera 45N to jedno z kilku miejsc w Warszawie, gdzie w latach 40. grzebano ofiary systemu komunistycznego.

– Niezależnie od tego miejsca są relacje, które mówią, że było to obecne rondo Żaba, sąsiednie nasypy kolejowe, teren aresztu UB, a wcześniej NKWD przy ul. Strzeleckiej, i nie są to jedyne miejsca, do których są pewne wskazania, że były tam grzebane ofiary systemu komunistycznego – dodał.

Doprecyzował też, że chodzi o miejsca z lat 1944-1947, ponieważ od 1948 r. bezpieka grzebała swoje ofiary głównie na Łączce cmentarza Wojskowego na Powązkach.

Prace, które potrwają od 3 do 8 kwietnia br., realizowane są w ramach śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Warszawie. Ekshumacje prowadzone są w obecności prokuratora IPN, a także policjantów.

Cmentarz Bródnowski jest – obok Łączki na Powązkach i nekropolii na Służewie – jednym z najważniejszych miejsc w stolicy Polski, gdzie zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzi poszukiwania tajnych miejsc pochówku osób zamordowanych przez UB w latach 40. i 50. XX w.

Rozpoczęcie kolejnych poszukiwań na Łączce cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie planowane jest na 18 kwietnia. Dotyczą one m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – szefa Kedywu Komendy Głównej AK, rtm. Witolda Pileckiego, a także płk. Łukasza Cieplińskiego i jego współpracowników z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Ostatnie prace na Łączce zespół Instytutu prowadził jesienią ub.r.

RS, PAP