Krzyż Zasługi dla księdza profesora Chrostowskiego
Sobota, 1 kwietnia 2017 (12:07)Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski, który przez ostatni tydzień towarzyszył weteranom walk o Niepodległą Rzeczpospolitą w Ziemi Świętej, na zakończenie pielgrzymki jeszcze w Izraelu otrzymał Krzyż Zasługi. Medalem Obrońcy Ojczyzny 1939-1945 za działalność w AK odznaczony został ppłk Stanisław Arsonson ps. „Rysiek”.
Weterani walk o niepodległą Rzeczpospolitą, a także przedstawiciele rządu i parlamentu w piątek późnym wieczorem powrócili do Polski z Ziemi Świętej, gdzie pielgrzymowali szlakiem żołnierzy polskich.
W Izraelu do dziś pozostało wiele pamiątek z okresu II wojny światowej po żołnierzach Brygady Karpackiej, a także Brygady Generała Andersa. Pielgrzymi z inicjatywy Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych nawiedzili te miejsca, pomodlili się na grobach swoich dowódców i kolegów, a także złożyli kwiaty.
W piątek, ostatniego dnia pielgrzymki, upamiętnili jeszcze ofiary zbrodni katyńskiej. Wiosną 1940 roku NKWD wymordowało 22 tys. polskich oficerów. Według historyków, ok. 10 proc. z nich było pochodzenia żydowskiego. W Izraelu pod Jerozolimą zasadzono Las Męczenników poświęcony Żydom, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Z inicjatywy rodzin katyńskich mieszkających w Izraelu w lesie znajduje się obelisk upamiętniający ofiary zbrodni NKWD, pod którym delegacja z Polski złożyła kwiaty.
– Na tej pielgrzymce pisaliśmy historię, bo po raz pierwszy po wojnie przedstawiciele władz Rzeczypospolitej wraz z weteranami byli w miejscach, gdzie historia była pisana 75 lat temu. Ta nasza sześciodniowa obecność w Ziemi Świętej to nowa karta dziejów ojczystych – mówił na zakończenie pielgrzymki Jan Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Był on inicjatorem tego szczególnego upamiętnienia naszych rodaków, o których przez dziesiątki lat Polska nie pamiętała, a wwożenie zdjęć pomników, które pozostawili w Ziemi Świętej, było wręcz zakazane.
Szef urzędu podziękował też weteranom 2. Korpusu Polskiego, Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Narodowych Sił Zbrojnych, Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, którzy wzięli udział w pielgrzymce.
Wszyscy kombatanci podkreślali, że dla nich był to szczególny czas, kiedy mogli podziękować Panu Bogu za dar życia i trud, jaki ponieśli, walcząc o niepodległą Polskę. Wielu nie kryło, że przeżycie wojennej zawieruchy zawdzięczają Bożej Opatrzności.
Karolina Goździewska