Polska o was pamięta
Czwartek, 30 marca 2017 (22:32)Mszą św. w Domu Polskim w Jerozolimie weterani II wojny światowej zakończyli piąty dzień pielgrzymki do Ziemi Świętej, wielu po raz pierwszy od czasu wojny wróciło w miejsca młodości. Dzisiaj nawiedzili w ciągu dnia Wieczernik, Bazylikę Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny oraz cmentarz polskich żołnierzy na górze Syjon.
Pielgrzymów w Nowym Domu Polskim w Jerozolimie przywitała siostra Róża, która zapewniła o modlitwie za weteranów i ich kolegów z armii zmarłych w Ziemi Świętej. O ich grobach siostry pamiętają szczególnie 1 listopada. W tym dniu jest zawsze modlitwa i procesja na groby naszych rodaków.
– Dziękujemy, że w Ojczyźnie dostrzeżono wasze zasługi – dzieliła się radością siostra Róża.
Podkreśliła, że wkład Polskiego Wojska w Ziemi Świętej był ogromny. Organizowali nie tylko armię, która brała później udział w wyzwalaniu Europy w czasie II wojny światowej. Opieką otoczyli też dzieci i młodzież, która była za młoda, by walczyć z bronią w ręku, a potrzebowała formacji po opuszczeniu Syberii. Dla nich organizowali szkoły czy biblioteki. Przez lata siostry przechowywały pamiątki pozostawione przez polskie wojsko w Ziemi Świętej, dopiero niedawno trafiły do Archiwum Akt Nowych w Warszawie. Wcześniej niestety państwo polskie się nimi nie interesowało.
W Jerozolimie są dwa Domy Polskie, obydwa prowadzone przez Siostry Elżbietanki z Wielkopolski, związani byli z nimi polscy żołnierze podczas II wojny światowej. To w dużej mierze z ofiarowywanych żołdów Siostry Elżbietanki mogły w 1941 roku zakończyć budowę Nowego Domu Polskiego, którą wcześniej przerwała wojna. Obecność polskich żołnierzy upamiętniają tablice w kaplicy zakonnej, a także przy wejściu do budynku.
W kaplicy Sióstr Elżbietanek polska delegacja złożyła kwiaty. Wcześniej dusze żołnierzy pątnicy polecali w modlitwie podczas Mszy św., której przewodniczył ks. prof. Waldemar Chrostowski, biblista związany z UKSW w Warszawie. Kapłan podkreślił, że w życiu nie ma przypadków, są tylko znaki. Nie krył radości, że wszyscy weterani pomimo licznych trudów przemierzyli Ziemię Świętą.
– Składamy staropolskie „Bóg zapłać” także tym, którzy tę pielgrzymkę zorganizowali. Pro Patria – całą tę pielgrzymkę możemy objąć tymi słowami – mówił ks. prof. Chrostowski.
Dla wielu weteranów było to marzenie, by powrócić do Ziemi Świętej, gdzie trafili m.in. z Syberii, gdzie zostali zesłani w 1940 roku z Kresów.
– Warto mieć marzenia, by się spełniały, marzenia to przyszłość – mówił ksiądz profesor podczas homilii.
Msza św. była dziękczynieniem za pielgrzymkę. Odprawiając ją, kapłan użył kielicha ufundowanego przez żołnierzy Brygady Karpackiej. Ksiądz profesor Chrostowski zauważył, że przypomina mu on kielich wykonany przez zesłańców syberyjskich, przy którym modlili się, nie mając kapłana, dopóki nie trafił do nich ks. Władysław Bukowiński, beatyfikowany w ubiegłym roku.
Kapłan podkreślił, że jeśli Pan Bóg ukazuje cel i horyzont, to daje moc, by ten cel osiągnąć. – Powstały Nowy Dom Polski też jest wynikiem ogromnej wytrwałości szczególnie siostry Innocenty, a także żołnierzy, szczególnie Brygady Karpackiej, którzy odpowiadali na jej prośby, dobrowolnie opodatkowując się na rzecz jego budowy – przypomniał ks. prof. Chrostowski.
Po II wojnie światowej dzięki gościnności Sióstr Elżbietanek w Ziemi Świętej studiować mogło wielu polskich księży oraz księży biskupów, stanowiących dziś trzon Kościoła w Polsce. W 1964 roku Nowy Dom Polski odwiedził ks. kard Karol Wojtyła podczas II Soboru Watykańskiego.
– Dzięki Siostrom Elżbietankom mamy w Jerozolimie stały punkt oparcia – podkreślił ks. prof. Waldemar Chrostowski, który sam studiując w Jerozolimie, znalazł u Elżbietanek drugi dom, gdy do dyspozycji miał jedynie 8 dolarów na miesiąc.
Siostrom Elżbietankom do dziś nie brakuje serca nie tylko dla rodaków. W Ziemi Świętej prowadzą dwa domy dla arabskich sierot, gdzie dzieci znajdują dom i odzyskują godność.
Piąty dzień pielgrzymki zakończył się Eucharystią w Nowym Domu Polskim, ponieważ w Wieczerniku, w którym weterani zaśpiewali pieśń „Kiedyś o Jezu chodził po świecie”, nie może być ona sprawowana. Żydzi, do których obecnie należy miejsce, gdzie Pan Jezus ustanowił Eucharystię i sakrament pokuty, a później było Zesłanie Ducha Świętego, zrobili wyjątek w 2000 roku jedynie dla Jana Pawła II.
Tuż obok Wieczernika na górze Syjon znajduje się Bazylika Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej weterani zaintonowali Apel Jasnogórski.
Na górze Syjon na cmentarzu pochowanych jest też 18 polskich żołnierzy zmarłych w latach 1941-1947, a także Polacy niezwiązani z wojskiem, w tym małe dzieci. Od 2006 roku znajduje się tu też pomnik, na którym widnieje napis „Polska o Was pamięta”. Jest to hołd dla byłych jeńców i więźniów sowieckich łagrów zmarłych w czasie drogi do Ojczyzny na Ziemi Świętej. Pod pomnikiem polska delegacja złożyła wieniec, a na grobach żołnierzy zapaliła znicze. Na górze Syjon zabrzmiał też nasz hymn narodowy. Modlitwę za naszych rodaków poprowadził ks. Janusz Bąk, kapelan środowisk kombatanckich.
Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk zwrócił uwagę, że na górze Syjon spoczywa obrońca Lwowa z 1918 roku Karol Krzewski. Minister podkreślił, że św. Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” historię zdefiniował jako ciąg pokoleń po sobie następujących, które poddawane są prawu śmierci, jednoczy je natomiast ten sam fundament zawierający się w słowach umieszczonych na sztandarach Wojska Polskiego „Bóg. Honor. Ojczyzna”. Tym fundamentem są wartości chrześcijańskie i niewzruszona wiara w niepodległą Polskę.
– Dziś na tym cmentarzu, podobnie jak na tych, na których byliśmy w ostatnich dniach, odczuwa się łączność pokoleń. Żołnierze, cywile, którzy tu spoczywają są wśród nas, bo wyznajemy te same wartości. Budujemy naszą tożsamość na tym samym fundamencie – mówił Kasprzyk.
– Nie można bez pamięci budować współczesności i marzyć o przyszłości. Nasza obecność dziś to wyraz hołdu i swoiste ślubowanie tym, którzy do wolnej Polski nie doszli, że tak jak oni będziemy kochać Boga, Ojczyznę i będziemy służyć wspólnocie wolnych Polaków – zapewnił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Podziękował też weteranom, że są na grobach swoich kolegów i dowódców. – Chcemy uczyć się, jak miłować Ojczyznę ponad wszystko. Dzięki waszej obecności ta pielgrzymka ma szczególny wymiar w Wielkim Poście. Żołnierze Niezłomni najpiękniej wdrażali chrześcijańską zasadę miłości bliźniego. Pamiętaliście o współobywatelach, a dopiero później o sobie. Ślubujemy, że dochowamy tych wartości. Chwała bohaterom! – zakończył Jan Kasprzyk, z którego inicjatywy pielgrzymka się odbyła.
Oprócz kombatantów uczestniczyła w niej córka gen. Władysława Andersa Anna Anders, pełniąca obowiązki ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak mówiła, nigdy wcześniej nie była w Ziemi Świętej i jest to dla niej szczególny czas. W delegacji są też przedstawiciele parlamentu RP, m.in. wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński i wicemarszałek Senatu Maria Koc.
Pielgrzymi już jutro wracają do Polski. Na piątkowy poranek zaplanowana jest jeszcze uroczystość w Lasku Katyńskim, który upamiętnia ofiary zbrodni katyńskiej narodowości żydowskiej.
Karolina Goździewska, Jerozolima