• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Weterani śladami Chrystusa

Środa, 29 marca 2017 (23:09)

Msza św. w Bazylice Konania przy skale, na której Jezus Chrystus spędził ostatnie godziny przed aresztowaniem, rozpoczęła czwarty dzień pielgrzymki weteranów II wojny światowej zorganizowanej przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Nawiedzili też trzecią stację Drogi Krzyżowej, wykonaną przez Tadeusza Zielińskiego – żołnierza II Korpusu Armii Andersa. Mogli również pomodlić się w Pustym Grobie w Bazylice Grobu Pańskiego. Dzień zakończył się w Instytucie Pamięci Yad Vashem.

 

Mszy św. przewodniczył ks. prof. Waldemar Chrostowski, biblista z UKSW w Warszawie oraz laureat prestiżowej nagrody Ratzingera, który towarzyszy pątnikom w Ziemi Świętej.

– Są chwile w naszym życiu, kiedy czujemy, że historia nabiera nadzwyczajnego znaczenia. Są to dni pielgrzymki weteranów walk o niepodległą Rzeczpospolitą Polskę – podkreślał ks. prof. Waldemar Chrostowski. – Cieszymy się z weteranów. To jest fundament, na którym można wybudować ojczysty dom – mówił.

Kapłan polecał w modlitwie naszych rodaków poległych na wielu frontach. Zwrócił uwagę, że wielu z nich – podobnie jak Jezus – usłyszało wyroki śmierci, choć byli niewinni.

Żołnierze, którzy przybyli do Ziemi Świętej w czasie II wojny światowej, wynieśli z domu znajomość Jezusa. Do dziś w Bazylice Konania po prawej stronie ołtarza znajduje się mozaika przez nich wykonana przedstawiająca Jezusa, któremu prześladowcy oddają hołd; w prawym dolnym rogu znajduje się polski orzeł.

Ksiądz profesor podkreślał, że obecność w tym miejscu zobowiązuje do bycia strażnikami pamięci, ale nade wszystko oparcia się na Panu Bogu.

W Bazylice Konania tuż przy Ogrodzie Getsemani pielgrzymów przywitał o. Dobromir Jasztal, wikariusz Kustodii Ziemi Świętej, który koncelebrował Eucharystię. Podkreślił, że u żołnierzy Brygady Andersa budująca była wiara, miłość do Ojczyzny i dyscyplina.

– Mieszkali tu i modlili się. Ci ludzie przeciw wszystkiemu wierzyli. Wielka musiała być ich wiara – podkreślił franciszkanin. I jak dodał, w Ziemi Świętej, gdzie jest największa depresja na świecie, Bóg zszedł najniżej, by dać nadzieję. W Ziemi Świętej dał też lekcję, jak pełnić wolę Bożą, i pokazał, że wiara prowadzi do zwycięstwa.

Po Mszy św. pątnicy przeszli Drogą Krzyżową do Bazyliki Grobu Pańskiego. III stację wykonał Tadeusz Zieliński, żołnierz II Korpusu Generała Andersa. Nad wejściem znajduje się Droga Krzyżowa Polaków ubranych w stroje ludowe.

Przed Bazyliką Grobu Pańskiego na weteranów czekały siostry elżbietanki, które ponad 70 lat temu gościły w swoim domu żołnierzy Andersa.

– Chcę wam podziękować za wasz trud, oddanie i umiłowanie Ojczyzny. W tym miejscu, gdzie zmartwychwstał Jezus Chrystus, widzimy, że trud ma sens – tak przywitał pątników o. Zachariasz Drążek OFM, franciszkanin.

Weterani modlili się w grobie Jezusa, a także weszli na Kalwarię. Jak podkreślali, to dla nich szczególny czas.

Ostatnim miejscem środowej pielgrzymki był Instytut Pamięci Yad Vashem. Sala pamięci, w której polscy pątnicy złożyli wieniec, ma kształt i wymiary komory gazowej, w jakiej Niemcy zabijali Żydów. Na podłodze widnieją nazwy obozów koncentracyjnych.

Szczególnym miejscem w Yad Vashem jest sala upamiętniająca półtora miliona dzieci zamordowanych podczas II wojny światowej.

Przy wejściu do sali upamiętniającej dzieci jest napis: „Światłem Pana jest życie ludzie”, a w środku płomień palących się pięciu świec odbija mnóstwo luster, w efekcie czego widać tysiące płomieni.

– W tradycji żydowskiej śmierć dziecka ma inne znaczenie niż śmierć dorosłego. Kto zabija starszego, to – mówiąc brutalnie – zabija tylko jego, a kto zabija dziecko, zabija także tych, których to dziecko mogłoby w przyszłości wydać na świat, a więc zabija przyszłość – tłumaczy ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Dwóch weteranów, odznaczonych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, znalazło swoje nazwiska na tablicach upamiętniających ratujących Żydów. Józef Walaszczyk uratował 53 Żydów, a rodzina Tadeusza Stankiewicza pomagała kilkudziesięciu Żydom. Warto przypomnieć, że Polska była jedynym krajem okupowanym przez Niemcy, w którym za ratowanie Żydów groziła kara śmierci. Do tej pory tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata ma 6703 Polaków.

– W Instytucie Pamięci Jad Vashem staraliśmy  się zrozumieć żydowski ból – mówił ks. prof. Waldemar Chrostowski. Jak tłumaczył, do II wojny światowej Polska (po żydowsku „Polin” tzn. „tutaj odpocznij”) była krainą odpoczynku, a relacje polsko-żydowskie układały się dobrze z rozmaitymi wyjątkami, o których historycy piszą. Po II wojnie światowej radykalnej zmianie uległa pamięć o Polsce, która jest dla Żydów cmentarzem.

– Mamy do czynienia z pewnym paradoksem – stosunek Izraelczyków do Polaków nie pokrywa się z ich stosunkiem do Polski. Polska jest cmentarzem i przyjeżdżają do niej jak na cmentarz. Natomiast jeśli chodzi o Polaków, to patrząc na nas, próbują zweryfikować stereotypy, a przede wszystkim sami próbują zrozumieć, co się podczas II wojny światowej stało. Próbują poznawać historię, która była stosunkowo krótka – zauważa ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Karolina Goździewska