Polska placówka na Ukrainie ostrzelana
Środa, 29 marca 2017 (10:47)Pocisk wystrzelony w polski konsulat w Łucku na Ukrainie uderzył tuż nad częścią mieszkalną placówki, gdzie znajdował się jej pracownik – powiedział w środę PAP szef konsulatu Krzysztof Sawicki. Dyplomata określił to zdarzenie jako atak terrorystyczny.
– W momencie ataku spał tam człowiek. Gdyby pocisk trafił 20 centymetrów niżej, byłaby tragedia – oświadczył konsul w rozmowie telefonicznej.
Siedziba konsulatu RP w Łucku na północnym zachodzie Ukrainy została ostrzelana po północy czasu lokalnego. Rzecznik miejscowej policji Olha Buzułuk powiedziała PAP, że placówkę ostrzelano najprawdopodobniej z granatnika.
– Ostrzału dokonano najprawdopodobniej z RPG (granatnika przeciwpancernego), jednak są to wstępne ustalenia. Czekamy na wnioski specjalistów – poinformowała.
Do ostrzału doszło w środę pół godziny po północy czasu lokalnego (godz. 23.30 we wtorek w Polsce). W tym czasie na terenie konsulatu była jedynie ochrona. W wyniku ataku nikt nie ucierpiał.
Łuckie media donoszą, że eksplozja była tak głośna, że słychać ją było w położonej w odległości 6 kilometrów od miasta wsi Boratyn. Na miejsce zdarzenia przybyła policja i śledczy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
Polskie MSZ w związku z incydentem wezwało ambasadora Ukrainy w Polsce i przekazało, że ambasada RP w Kijowie wystosuje notę protestacyjną do ukraińskiego MSZ.
Konsulat Generalny RP we Lwowie napisał na Facebooku, że zgodnie z decyzją ministra Witolda Waszczykowskiego placówka będzie w środę nieczynna, podobnie jak inne polskie urzędy konsularne na Ukrainie.
RP, PAP