Rusza akcja „Szpitale bez aborterów”
Piątek, 24 marca 2017 (22:02)Przed niektórymi szpitalami ginekologiczno-położniczymi w wybranych miastach Polski mają być w najbliższych miesiącach organizowane pikiety obrońców życia. Zapowiedzieli to w piątek, w Narodowym Dniu Życia, organizatorzy akcji „Szpitale bez aborterów”.
Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO – Prawo do Życia mówił podczas briefingu przed gmachem Ministerstwa Zdrowia, że pikiety przed szpitalami mają „przypominać, że aborcja to zabijanie dzieci”.
– Celem akcji jest powstrzymanie szpitalnych mordów. Pikiety organizujemy od lat i przynoszą one dobre efekty – stwierdził.
Dzierżawski wskazywał, że adresatami akcji są w sposób szczególny lekarze, którzy mają prawo odmówić wykonania aborcji. – Są w Polsce lekarze, którzy odmawiają uczestnictwa w zabójstwach. Akcja ma ośmielić kolejnych – powiedział. Jest ona także, jak dodał, skierowana do zarządzających służbą zdrowia.
Jego zdaniem, odpowiedzialność spada na polityków. – Mieli dobrą okazję, aby zmienić aborcyjne prawo, ale nie skorzystali z tego. Wybrali śmierć, odrzucili życie – powiedział.
Wskazywał, że od objęcia rządów przez PiS minęło prawie 500 dni. – Każdego dnia aborterzy w państwowych szpitalach zabijają troje dzieci, a to oznacza, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w tym obszarze to 1500 ofiar. To przerażająca statystyka – powiedział.
Dzierżawski przekonywał, że wielu Polaków zadaje sobie pytanie, „czy w Polsce zwycięży cywilizacja życia, czy cywilizacja śmierci”. – Nie wystarczy pytać, trzeba działać. Odpowiedzialność za życie spoczywa nie tylko na osobach pełniących funkcje publiczne, a obojętność wobec zabijania bezbronnych jest zbrodnią – powiedział.
Narodowy Dzień Życia Sejm uchwalił w 2004 r.
RS, PAP