• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Walka o wolność słowa

Piątek, 17 marca 2017 (20:40)

Na polskich uniwersytetach nie ma miejsca na głoszenie idei pro-life? W obronie słowa po raz kolejny stanęli internauci.

Uniwersytety: Warszawski, Wrocławski, Jagielloński i Mikołaja Kopernika w Toruniu uniemożliwiły wygłoszenie wykładu amerykańskiej działaczce pro-life Rebecce Kiessling. Tym samym wolność wyrażania poglądów przegrała z cenzurą wprowadzaną przez środowiska skrajnej lewicy.

Rebecca Kiessling jest wyjątkowo niewygodna dla lobby aborcyjnego i lewaków, gdyż została poczęta w wyniku gwałtu, a jej aborcja była niemożliwa, gdyż zabraniało tego ówczesne amerykańskei prawo. Dziś jest wykształconym prawnikiem, który walczy o przestrzeganie praw człowieka w stosunku do dzieci nienarodzonych.

Uniwersytet Warszawski tłumaczył odmowę na jej wystąpienie tym, że „wydarzenie miałoby formę promowania określonego stanowiska światopoglądowego, a nie dyskusji akademickiej”. Jest to stanowisko o tyle dziwne, że władzom UW (podobnie jak UMK i UWr) nie przeszkadzają działające na ich uczelniach studenckie organizacje LGBTQ.

Jak zawsze czujność zachowali internauci, którzy postanowili zaprotestować przeciw kneblowaniu ust zwolennikom idei pro-life. W ciągu tylko jednego dnia pod elektroniczną petycją w obronie wolności słowa do rektorów tych uniwersytetów podpisało się 16 tys. osób.

Internauci podkreślają, że to, co zrobiły władze uniwersytetów, odbierają „jako ograniczanie wolności debaty akademickiej oraz wprowadzenie cenzury ideologicznej”. A w uzasadnieniu do ankiety piszą, że uniwersytety „powinny być miejscem dialogu i ścierania się różnych, racjonalnie uzasadnionych stanowisk”.

Jeżeli chcesz poprzeć apel o przestrzeganie prawa do wolności słowa na uniwersytetach, wystarczy, że wyślesz elektroniczną petycję do rektorów UW, UWr, UJ i UMK. Formularz znajdziesz TUTAJ.

RS