Dziś w „Naszym Dzienniku”
Rosyjski miał i smog
Środa, 8 marca 2017 (01:15)Do Polski trafia ze Wschodu kilka milionów ton kiepskiej jakości miału węglowego. Jego spalanie w piecach to jeden z głównych powodów smogu
W ostatnich latach nad Wisłę trafiało rocznie około 8 mln ton węgla z państw wschodnich, przede wszystkim z Rosji (około 60 proc.) i Ukrainy. Sprowadzamy głównie węgiel niesortowany, czyli zawierający zarówno miały, jak i węgiel lepszy jakościowo (gruby i średni), mający wyższą wartość energetyczną. U nas węgiel jest odbierany z wagonów i dopiero wtedy sortowany. Ten lepszy kupują lokalne ciepłownie i instytucje samorządowe, natomiast miał jest sprzedawany w składach węgla jako paliwo do domowych pieców. Ponieważ stanowi on około 40 proc. importowanego węgla, to na polski rynek trafia około 3 mln ton miałów.
Sprawa jest poważna, bo spalanie węgla w takiej postaci jest niekorzystne dla środowiska.
– Miał jest paliwem kiepskiej jakości. Jego spalanie powoduje wytwarzanie dużej ilości gazów i pyłów, co ma wpływ na powstawanie smogu – mówi Paweł Sałek, wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.
Dlatego rząd przymierza się do wydania rozporządzeń o jakości węgla, aby z rynku został wyeliminowany miał gorszego sortu.
Okazuje się, że wielu Polaków chętnie kupuje surowiec z Rosji i Ukrainy ze względu na cenę.
– Tona kosztuje mniej niż 400 zł, a widziałem też oferty poniżej 300 zł. Za tonę naszego miału trzeba zaś zapłacić ponad 500 zł, a gruby węgiel kosztuje od około 800 do nawet ponad 1000 zł – mówi Jacek Kierzkowski, pracownik składu węgla z okolic Warszawy.
Kierzkowski zauważa, że ten miał jest tańszy od polskiego, ale i gorszej jakości, a więc podczas jego spalania jest większa emisja pyłów i gazów.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym