• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Śmierć na receptę

Piątek, 3 marca 2017 (10:24)

Obrońcy życia domagają się całkowitego zakazu sprzedaży pigułki „dzień po”. Przepisy zezwalające na jej zakup z receptą są nie do zaakceptowania.

Rzetelne badania lekarskie dowodzą, że stosowanie pigułek „dzień po” wpływa na pogorszenie stanu zdrowia kobiety do tego stopnia, że część specjalistów nazywa ją trucizną. Skoro informuje się społeczeństwo o szkodliwym działaniu cukru, chipsów i napojów gazowanych, to tym bardziej powinno się informować o trującym działaniu pigułki. I nie tylko informować, ale również zabronić jej stosowania.

Pigułki „dzień po” nie pozwalają zagnieździć się zarodkowi. Człowiek, który żyje raptem kilka godzin, nie może się dalej rozwijać, w konsekwencji czego umiera.

Bulwersujące jest też pochodzenie pigułki. Otóż tabletkę elleOne produkuje HRA Pharma, która jest powiązana z koncernem Hoechst AG. Ta z kolei produkuje pigułkę wczesnoporonną RU – 486. Firma ta jest kontynuatorką IG Farbenindustrie, czyli tej firmy, która w czasie II wojny światowej dostarczała Niemcom cyklon B. Wtedy zabijano dzieci za pomocą gazu, dziś robi się to tabletką.

Dowiedziono, że niektóre dzieci były tak silne, że udało im się przeżyć działanie tabletki. Niestety, żadne z nich nie urodziło się zdrowe. Część zostało zabitych przez rodziców podczas aborcji, a inne miały poważne defekty.   

Jesteśmy krajem katolickim, który wyrósł na wyższych wartościach. Także partia obecnie sprawująca władzę deklaruje swój chrześcijański charakter. To niejako powinno zmuszać każdego z nas do kierowania się w swoim życiu nauką społeczną Kościoła katolickiego. Opatrzność zesłała nam też Papieża św. Jana Pawła II, który stał się wielkim apostołem życia. On swoim pontyfikatem wskazał, jak realizować przykazania. A nauka Ojca Świętego była jasna: nie można dopuścić do sytuacji, w której ktoś odbiera życie innemu człowiekowi lub chce zakończyć swój żywot.

Jeżeli rząd liczy na jakiekolwiek błogosławieństwo, to z pewnością nie może wykręcać się jakimikolwiek wymówkami w sprawach fundamentalnych. Chrystus nigdy nie poszedł na kompromis. Na Jego naukę można odpowiedzieć w całości albo zupełnie jej zaprzeczyć. Nie ma trzeciej drogi – pośredniej.

Dlatego bardzo bym chciał, aby rząd i partia rządząca przyjęły stanowisko takie, jakie prezentowali podczas ubiegłej kadencji parlamentu. Wtedy to krytykowali każde działanie Platformy i PSL, które podważało świętość życia. Pamiętamy, jak walczono z tabletką „dzień po”, aborcją czy seksedukacją.

Człowiek honoru powinien być konsekwentny. To, co powiedział, powinien zrobić. A ta tabletka musi całkowicie zniknąć ze sprzedaży. Inaczej mogą zostać nazwani obłudnikami.

Liczę na to, że rząd przestanie się bać środowisk lewicowych. Chciałbym, żeby najmłodsi Polacy nie byli już zabijani. Bo to jest zabijanie, niezależnie od tego, czy z użyciem recepty, czy bez niej. 

Jacek Kotula