• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Nowe zadania dla konsulów

Czwartek, 2 marca 2017 (02:16)

Z Janem Dziedziczakiem, wiceministrem spraw zagranicznych, rozmawia Karolina Goździewska

Jakie działania podjęło MSZ w związku ze szkalowaniem Polski m.in. poprzez upowszechnianie zwrotu „polskie obozy zagłady”?

– Wprowadziliśmy żelazną zasadę, że każdy incydent, jaki pojawia się na ten temat w mediach, jest prostowany, a jest ich wiele – średnio raz na trzy dni. W 2016 r. MSZ interweniowało aż 241 razy. W ubiegłych latach placówki RP reagowały najczęściej w Wielkiej Brytanii, USA, na Słowacji, w Kanadzie, Niemczech, Izraelu, Danii i Hiszpanii.

W pierwszej kolejności docieramy do redakcji, która zamieszcza w artykułach prasowych krzywdzące dla Polaków zwroty, i żądamy ich sprostowania. Domagamy się publikowania poprawnych sformułowań: „niemiecki obóz koncentracyjny/zagłady w okupowanej Polsce” lub wariantowo: „niemiecki obóz koncentracyjny/zagłady na terenie okupowanej przez Niemcy Polski”. Dzięki działaniom polskich dyplomatów do ksiąg stylów zagranicznych mediów i agencji informacyjnych wpisane zostały zakazy używania zwrotu fałszującego prawdę o obozach.

Drugim frontem działań są zakrojone na szeroką skalę kampanie edukacyjne. Ambasada RP w Waszyngtonie upubliczniła w sieci w ostatnim czasie głośny spot „Words matter”, uwrażliwiający na postawiony w pytaniu problem.

Lech Obara, prezes Stowarzyszenia „Patria Nostra”, na łamach „Naszego Dziennika” wyraził oczekiwanie, że MSZ wesprze prawną batalię stowarzyszenia, które walczy z określeniem „polskie obozy śmierci”. To realne?

– Wspieramy tego typu środowiska i inicjatywy. Przypomnijmy głośny casus pana Karola Tendery, który w procesie prowadzonym przez Stowarzyszenie „Patria Nostra” wygrał przeciwko niemieckiej stacji ZDF. Wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 grudnia 2016 r. niemiecka stacja telewizyjna winna przeprosić poszkodowanego. Pan Karol Tendera otrzymał od MSZ najwyższe odznaczenie Bene Merito jako szczególnie zasłużony w obronie dobrego imienia Polski. Miałem zaszczyt osobiście wręczać odznaczenie w dniu 1 czerwca 2016 r. W języku dyplomacji było to jednoznaczne wsparcie tego typu działań.

Zachęcamy pana mec. Obarę i inne stowarzyszenia do wzięcia udziału w konkursie na realizację zadania w ramach dyplomacji publicznej, który jest już ogłoszony na stronach MSZ. W sam proces sądowy ministerstwo nie może się włączyć.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Karolina Goździewska