Zaprawieni w walce o wolność
Środa, 1 marca 2017 (18:16)Historia Polski to w ogromnej części historia walki o wolność, która kosztowała nas morze krwi, tej najcenniejszej – mówił w środę prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości wręczenia odznaczeń państwowych kombatantom i osobom pielęgnującym pamięć o Żołnierzach Wyklętych.
– Nasza historia, historia 1051 lat Polski, naszej Rzeczypospolitej, to w ogromnej części historia walki o wolność, niepodległość, o państwo polskie, o naszą tożsamość, która przez ponad tysiąc lat historii kosztowała nas morze krwi, tej najcenniejszej – mówił Andrzej Duda podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.
Jak zaznaczył, w tej walce od samego początku brali udział „przede wszystkim najlepsi, najszlachetniejsi, najznamienitsi, najbardziej oddani: Ojczyźnie, braciom, temu wszystkiemu, co tak ważne, jeśli nie najważniejsze”.
– Historia, wydarzenia, wśród nich tzw. druga konspiracja, drugie podziemie niepodległościowe, Żołnierze Niezłomni, Wyklęci – to określenia, wydarzenia, nazwy, to nasza historia, ale ona się składa z indywidualnych bytów – mówił prezydent. Podkreślił, że uroczystość wręczenia odznaczeń to szczególne uhonorowanie indywidualnych twórców historii, jej budowniczych, „bohaterów tamtych dni i bohaterów dla tamtych dni”.
Prezydent wskazywał na trzy grupy ludzi, „bez których nie byłoby ani tamtej walki, ani pewnie także i naszej pamięci dzisiaj o niej”. – Pamięci odbudowanej, bo przecież wielkim celem komunistów było wytarcie, wymazanie, zadeptanie, zakopanie tych, którzy się nie zgadzali – dodał Andrzej Duda.
Jak podkreślił, po pierwsze, byli to bohaterowie, którzy się sprzeciwiali, którzy powiedzieli: „Nie, to nie jest wolna Polska, ta, którą nam oferujecie. Polska, w której stacjonuje NKWD, Armia Czerwona – to nie jest wolna Polska; w której zamyka się partyzantów, ludzi podziemia niepodległościowego – to nie jest wolna Polska. Polska, w której narzuca się władzę, fałszuje się referendum, fałszuje się wybory – to nie jest wolna Polska. A my przysięgaliśmy o wolną Polskę walczyć, niepodległą i suwerenną, i dlatego wracamy do naszej walki”.
Po drugie – mówił Andrzej Duda – byli to też ci, którzy pomagali Żołnierzom Wyklętym. – Za każde z tych działań groziła śmierć, więzienie, tortury, prześladowanie, w najlepszym przypadku wilczy bilet na całe życie, na studia, do pracy, wszędzie – przypominał prezydent.
Zaznaczył, że „to nie byli tylko Żołnierze Wyklęci, ale całe rodziny wyklęte”. – To były dzieci bez ojców, bez matek, to były żony samotnie wychowujące dzieci, cierpiące niedostatek, prześladowane. To były całe rodziny przeklęte, prześladowane, gnębione, niestety często też mordowane przez komunistów – podkreślał.
Po trzecie, byli to ci, „którzy powiedzieli »nie« temu największemu celowi, jaki mieli komuniści: zamordować i zakopać, żeby się nigdy nikt nie dowiedział, żeby historia głucho o nich (Żołnierzach Wyklętych) milczała”.
– Ci, którzy postanowili tę pamięć wydobyć i wiele lat swojego życia poświęcili na to, aby ta pamięć była, aby wiedziało o nich młode pokolenie, aby stanęły pomniki, aby wreszcie obrońcom Rzeczypospolitej, Żołnierzom Niepodległości oddana została należyta cześć i aby Rzeczypospolita Polska odzyskała honor, bo bez honoru jest państwo, które nie pamięta o swoich bohaterach i nie czci ich – zaznaczył Andrzej Duda.
Podkreślał, że odznaczenia i ordery mają wymiar symboliczny. – Ale chciałbym, by ta dzisiejsza uroczystość [...] była odbierana jako oddanie hołdu całemu pokoleniu tych, którzy walczyli, tych, którzy cierpieli, i tych, którzy pamiętają, pamiętają przez duże „P”, budowniczym pamięci – mówił prezydent.
Wyraził też wdzięczność prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który – jak przypomniał – wystąpił z inicjatywą, by 1 marca był Narodowym Dniem Żołnierzy Wyklętych, a pamięć o nich była kultywowana nie tylko w podręcznikach historycznych, ale także na szczeblu państwowym.
– Dzisiaj wszyscy, którzy polegli w haniebnej śmierci, są dzisiaj z nami i cieszą się tym, że nie zaprzepaściliśmy ich ideałów, że takie hasła jak „Bóg, Honor, Ojczyzna” dla nas bardzo (wiele) znaczą – podkreśliła Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rotmistrza Witolda Pileckiego, podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.
Jak zaznaczyła, powinniśmy być wdzięczni, że jesteśmy dziś bezpieczni dzięki ich walce. – Dziś musimy tylko bardzo dobrze pracować, bardzo dobrze się uczyć, żeby Polska mogła być wspaniała, atrakcyjna dla całego świata – powiedziała córka rotmistrza.
Zwróciła się do Andrzeja Dudy: „Zachowuje się pan prezydent jak taki dobry ojciec, który o wszystkim pamięta”. Podkreśliła, że gdy prześledzi działalność prezydenta, „to właściwie nie ma miejsca, w którym on by nie był”. – On tak bardzo pięknie potrafi służyć Polsce – powiedziała.
RS, PAP