• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Świętymi bądźcie

Poniedziałek, 20 lutego 2017 (21:19)

Z s. Agnieszką Bąk, Służebniczką Starowiejską ze Zgorzelca, rozmawia Małgorzata Bochenek.

Siostro, co Bóg chce nam powiedzieć przez śmierć Heleny?

– Myślę, że Pan Bóg chce nam powiedzieć, jak bardzo każdego z nas kocha, bez względu na to, ile mamy lat, jaką służbę pełnimy w swoim życiu. Czy jesteśmy ludźmi młodymi, czy starszymi, osobami zakonnymi, czy kapłanami, czy rodzicami, każdy z nas ma w swoim życiu do spełnienia jakąś misję. Tą misją, najpiękniejszą dla każdego człowieka, jest świętość.

To przesłanie też Helenki.

– „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”. Do tego wzywa nas każdego dnia Jezus. Bóg pragnie, abyśmy byli świętymi. Nie chodzi o to, jak się nieraz wydaje, że Bóg oczekuje od nas nadzwyczajnych rzeczy. W codzienności, poprzez mycie naczyń, wycieranie podłogi, poprzez troskę nad dziećmi, przez miłość do męża, do żony, poprzez służbę w życiu zakonnym czy kapłańskim, każdy z nas może zostać świętym. Myślę, że Helenka nam to w piękny sposób pokazała.

Jej śmierć jest dla nas wszystkich trudnym, bolesnym doświadczeniem.

– Gromadząc się na Eucharystii przy jej trumnie, pomimo tego, że nie znamy się z imienia i nazwiska, to jednak jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie. To nas niesamowicie łączy. Nie znałam osobiście Helenki, chciałam jednak uczestniczyć w tej Mszy św. żałobnej, by podziękować  Panu Bogu za jej osobę, ale także podziękować  Panu Bogu za tych wszystkich, którzy w swoim życiu pragną służyć Jemu i ludziom. Nie żegnamy się, ale mówimy do zobaczenia, to wyraz pełnego ufności zawierzenia Panu Bogu. Jako osoby wierzące wiemy, że to życie tutaj, na ziemi, jest przejściem na drugi brzeg.

Co szczególnie Siostrę porusza w postawie Helenki?

– Piękno jej wiary w tych bardzo trudnych czasach, gdzie świętość jest atakowana, często wyśmiewana.  Świadectwo Helenki pokazuje, że żyją wśród nas święci. Gdyby nie to wydarzenie, nie znalibyśmy Helenki, ale może właśnie Bóg przez to chce nam pokazać, że jest wśród nas wiele osób, które w piękny sposób żyją na co dzień, i są świętymi. Ufam, że Helenka jest już u Pana, i patrzy na nas i nas wspiera. Ona daje świadectwo, że  można żyć pięknie, podejmując codziennie trudy swojego powołania , w sposób radosny, z miłością. Myślę, że o Helence jeszcze będzie głośno.

Dziękuję za rozmowę 

Małgorzata Bochenek