Przede wszystkim Polska
Piątek, 17 lutego 2017 (20:15)Maria Mirecka-Loryś – kobieta legenda, patriotka od lat zaangażowana w sprawy Polski i pamięci o Kresach, obchodziła swoje 101. urodziny. Historię swojego życia zawarła we wspomnieniach „Przede wszystkim Polska. Zapiski amerykańskie z lat 1952-2010” wydanych pod redakcją dr. hab. Krzysztofa Kaczmarskiego z rzeszowskiego Oddziału IPN oraz dr. Rafała Sierchuły z Oddziału IPN w Poznaniu.
Maria Mirecka-Loryś, która urodziła się 7 lutego 1916 r. w Ulanowie k. Niska, to postać bezsprzecznie wielka i niezwykle skromna zarazem, osoba niezwykle ciepła i sympatyczna, która miłość do Ojczyzny wyniosła z rodzinnego domu. Nic zatem dziwnego, że mottem swojego życia uczyniła słowa Romana Dmowskiego „Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie”. I temu zobowiązaniu była wierna wtedy, kiedy studiowała na wydziale prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie wtedy, kiedy wstąpiła do Związku Akademickiego „Młodzież Wszechpolska” oraz wtedy, kiedy w czasie niemieckiej okupacji działała w narodowej konspiracji. W 1943 r. uczestniczyła w konspiracyjnym odnowieniu Ślubów Jasnogórskich, które w maju 1936 r. podczas pielgrzymki u stóp Jasnogórskiej Królowej Polski złożyła 36-osobowa delegacja polskiej młodzieży akademickiej. Ona jako reprezentantka Lwowa, a Karol Wojtyła jako reprezentant studentów z Krakowa.
Niepokorna i bezkompromisowa wobec komunistycznych władz, aresztowana w Nisku przez UB trafiła do aresztów w Rzeszowie, Warszawie, a następnie do więzienia w Krakowie. Amnestia pozwoliła jej odzyskać wolność 1 września 1945 r., ale prześladowania się nie skończyły, dlatego, zagrożona ponownym aresztowaniem, w grudniu 1945 r. opuściła Polskę i przez Czechy i Niemcy dotarła do obozu II Korpusu gen. Władysława Andersa pod Ankoną, skąd przez Włochy wyjechała do Anglii, a po pięciu latach do Stanów Zjednoczonych. Z rodziną, mężem Henrykiem i synkiem Jankiem, zamieszkała w Chicago, gdzie aktywnie udzielała się w organizacjach polonijnych – m.in. jako członek Zarządu Głównego Związku Polek w Ameryce oraz Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej. Przez ponad 30 lat redagowała „Głos Polek”.
„Autorka powinna stać się wzorem służby Ojczyźnie dla obecnych i przyszłych pokoleń Polaków, a zwłaszcza dziewcząt” – pisze w recenzji książki pt. „Przede wszystkim Polska. Zapiski amerykańskie z lat 1952-2010” prof. Marek Jan Chodakiewicz.
Książka – wspomnienia – dostępna w rzeszowskim Oddziale IPN to niezwykle wartościowy pamiętnik uzupełniony biogramami emigracyjnych działaczy, poparty pracą dr. hab. Krzysztofa Kaczmarskiego i dr. Rafała Sierchuły, których redakcja naukowa i opracowania doskonale współgrają z narracją autorki.
Jej świadectwo jest niezwykle cennym źródłem do badania dziejów polskiego wychodźstwa w Stanach Zjednoczonych. Książka „Przede wszystkim Polska. Zapiski amerykańskie z lat 1952-2010” jest kontynuacją pierwszej części wspomnień Marii Mireckiej-Loryś pt. „Odszukane w pamięci. Zapiski o rodzinie, pracy, przyjaźni” wydanej w 2010 r. Warto dodać, że Maria Mirecka-Loryś przez wiele lat – jeszcze za czasów ZSRS – korzystając z paszportu amerykańskiego, wraz z siostrą udawała się na Wschód, niosąc pomoc Polakom, którzy nie z własnej woli byli zmuszeni tam żyć. Tym samym zasłużyła sobie na przydomek „Bożej Przemytniczki” nadany jej na Ukrainie. Przy okazji odwiedzin posługującego za wschodnią granicą brata, ks. Bronisława Mireckiego, przywoziła potajemnie dewocjonalia, różańce, paramenty liturgiczne i pomoc finansową od Polonii.
Mimo sędziwego wieku nie zrezygnowała z pomocy Polakom na Wschodzie, których odwiedza kilka razy do roku. Do dziś nagrywa też cotygodniowe felietony „Otwarty mikrofon” dla polonijnego radia w Chicago.
Mariusz Kamieniecki