• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Szydło pracuje w szpitalu

Środa, 15 lutego 2017 (12:31)

Premier Beata Szydło, będąc w szpitalu, pracuje, podpisuje dokumenty – powiedziała szefowa kancelarii premiera Beata Kempa. Zaznaczyła, że spotkania z premier odbywają się w takim trybie, na jaki zezwalają lekarze.

W środę w programie TVP1 „Kwadrans polityczny” Kempa, pytana, kiedy widziała się ostatnio z premier, odpowiedziała, że we wtorek popołudniu. W jej ocenie, szefowa rządu czuje się bardzo dobrze.

– Wczoraj rozmawiałyśmy o różnych dokumentach, o różnych bardzo ważnych sprawach. Prosiła też o pewne dokumenty, które dzisiaj mam wytworzyć, dostarczyć, przeanalizować – powiedziała.

– Całkiem normalnie, tak jak to bywa w kancelarii, podejmowałyśmy decyzje, rozmawiałyśmy o różnych sprawach, tak jak byłoby to normalnie – mówiła Kempa. Zaznaczyła, że starała się poruszać tylko najważniejsze kwestie.

– Resztę, te, które mogą poczekać, pozostawiłam na przyszły tydzień – dodała.

Podkreśliła, że spotkania z premier odbywają się w takim trybie, na jaki zezwalają lekarze.

Szefowa kancelarii premiera mówiła, że dokumenty, które teraz trafiają do Szydło, są „oczywiste i rutynowe”. Dodała, że wśród nich była „jedna dymisja (...) to była dymisja w Ministerstwie Energii”, decyzje przysłane z Kancelarii Prezydenta dotyczące stopni, umów i instrukcji.

– To takie dokumenty rutynowe, które codziennie podpisuje pani premier – zaznaczyła.

Kempa przypomniała, że wśród uprawnień premiera są takie, do wykonywania których może upoważnić wicepremiera, ministra konstytucyjnego czy szefa swojej kancelarii, ale są też uprawnienia niezbywalne, których nie może przekazać nikomu.

– Część decyzji należy tylko i wyłącznie do premiera RP, te może podpisać tylko premier i może je podpisać również w takich warunkach, gdziekolwiek jest – dodała.

Pytana była także o sytuację w Biurze Ochrony Rządu.

– BOR przejęliśmy w 2015 r. w stanie, po generale Janickim. Nie będę mówić, jaki to był stan – powiedziała Kempa.

– W ciągu roku w tym stanie, jaki przejęliśmy, udało nam się zrobić bardzo wiele. Jest tam bardzo wielu bardzo dobrych funkcjonariuszy – dodała.

Przypomniała, że w bardzo pilnym trybie zakupiono dużo sprzętu dla BOR w związku z zabezpieczaniem szczytu NATO w Warszawie i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

– Zostały po części naprawione pewne procedury, ale to jeszcze nie wszystko – zaznaczyła szefowa kancelarii premiera.

Dodała, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad projektem nowej ustawy o BOR. – Biuro wymaga reformy, w międzyczasie zakupy, w międzyczasie pierwszy raz od wielu, wielu lat, uzupełnia stan etatowy, bo tam jest brak [...]. W tym roku przyjmie około 300 osób – powiedziała. Dodała, że już w ubiegłym roku zaczęto uzupełniać stan BOR.

Odnosząc się do czasu pracy nad projektem ustawy, zaznaczyła, że „co nagle, to po diable”.

– Widziałam zręby tego projektu. To jest projekt jeszcze do doprecyzowania. Nie można robić tych rzeczy bardzo szybko. Poza tym nawet gdy tę ustawę przyjmiemy w trybie ekstraordynaryjnym, pilnym, to nie jest tak, że z dnia na dzień staną się cudowne rzeczy – stwierdziła Kempa.

Jak mówiła, funkcjonariusz na to, by fenomenalnie ochraniać najważniejsze osoby w państwie, potrzebuje lat doświadczenia, szkoleń i profesjonalnego przygotowania.

RS, PAP