Polityka zagraniczna oczami Andrzeja Dudy
Czwartek, 9 lutego 2017 (18:59)Cele polityki zagranicznej zostały osiągnięte. Polska wzmacnia swą pozycję w regionie i w UE – mówił prezydent Andrzej Duda po exposé szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego. Za jedno z najistotniejszych osiągnięć dyplomacji uznał wzmocnienie bezpieczeństwa kraju.
Minister sraw zagranicznych przedstawił w czwartek rano w Sejmie informację o priorytetach polskiej polityki zagranicznej w 2017 roku. Odnosząc się do wystąpienia szefa polskiej dyplomacji, prezydent podkreślił, że cele polityki zagranicznej, które wyznaczyli sobie on, premier Beata Szydło i szef MSZ, zostały osiągnięte.
– Bez wątpienia wzmacniamy naszą pozycję w regionie i bez wątpienia wzmacniamy naszą pozycję w Unii Europejskiej – powiedział prezydent. Jego zdaniem, świadczą o tym w szczególności ostatnie spotkania, m.in. wtorkowe z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.
Według Andrzeja Dudy, w ubiegłym roku udało się wzmocnić bezpieczeństwo Polski. – To była kwestia bezpieczeństwa militarnego, czyli szczyt NATO, współpraca w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, wzmocnienie obecności Sojuszu na wschodniej flance, a przede wszystkim, co nas najbardziej interesowało, w Polsce – mówił prezydent.
Ocenił, że postanowienia ubiegłorocznego warszawskiego szczytu NATO były dla naszego kraju bardzo zadowalające. – Zrealizowaliśmy wszystkie cele, które sobie stawialiśmy, i w tej chwili ta obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce jest realizowana – powiedział Andrzej Duda.
Przypomniał, że w Polsce i w krajach bałtyckich organizowane są grupy batalionowe; w Żaganiu i Bolesławcu są już żołnierze amerykańscy.
– To są te elementy, które z punktu widzenia bezpieczeństwa militarnego z całą pewnością mają znaczenie fundamentalne, powiedziałbym wręcz – przełomowe – podkreślił.
– Realizujemy to konsekwentnie, we współpracy z naszymi sojusznikami – dodał prezydent.
W wymiarze bezpieczeństwa bardzo ważnym celem dla Polski w tym roku jest także uzyskanie niestałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
– Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w ONZ w czerwcu tego roku. Jesteśmy w tej chwili jedynym kandydatem, ale sprawa jest nadal otwarta, bo inne państwa kandydujące mogą się jeszcze zgłosić w zasadzie do samego momentu głosowania – powiedział Andrzej Duda.
Wyraził nadzieję, że „ten cel, jakim jest obecność Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019, zostanie zrealizowany”. – Polska dyplomacja cały czas nad tym pracuje, przekonujemy naszych partnerów, szukamy poparcia – dodał.
Prezydent zaznaczył, że w wystąpieniu szefa MSZ bardzo ważne były kwestie bezpieczeństwa energetycznego. – Pan minister wyraźnie mówił o tym, że udało się po latach budowy otworzyć gazoport w Świnoujściu w tym roku i pierwsze dostawy gazu z Kataru przyszły i są cały czas realizowane. To bez wątpienia bardzo wzmocniło nasze bezpieczeństwo energetyczne – ocenił Andrzej Duda.
– Jest kwestia otwarcia dla nas dostępu do złóż gazu na szelfie norweskim, a więc jest kwestia budowy połączenia gazowego pomiędzy Norwegią a Danią, a następnie Baltic Pipe z Danii do Polski. To są te tematy, które w tej chwili są realizowane i które są na naszej agendzie, nad którymi pracuje zarówno polska dyplomacja, jak i polskie podmioty gospodarcze – powiedział prezydent.
Trzecim elementem exposé Waszczykowskiego, niezmiernie ważnym – podkreślił prezydent – jest współpraca regionalna. Według Andrzeja Dudy, współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej rozwija się bardzo dobrze.
– Okazało się, że te pogłoski o śmierci Grupy Wyszehradzkiej są stanowczo przedwczesne i nieprawdziwe. Grupa Wyszehradzka pracuje bardzo intensywnie, nasza aktywność w Grupie Wyszehradzkiej jest bardzo duża. Bardzo mocno chcę podkreślić: Grupa Wyszehradzka naprawdę dzisiaj się liczy – powiedział prezydent.
Zaznaczył, że Polsce zależy też na szerszej współpracy regionalnej i temu służy „format Trójmorza, czyli Bałtyk, Adriatyk i Morze Czarne”.
Przypomniał, że na początku lipca we Wrocławiu odbędzie się szczyt państw Trójmorza. – Mam nadzieję, że będziemy nadal podejmowali konkretne ustalenia, jeżeli chodzi o rozwój infrastruktury. W ramach Trójmorza przede wszystkim na infrastrukturę się nastawiamy – podkreślił.
Jak mówił, jest coraz więcej infrastruktury w przestrzeni Wschód-Zachód, tak energetycznej, jak i transportowej, natomiast brakuje jej w przestrzeni Północ-Południe.
– Chcemy bardzo, aby te połączenia się pojawiły, tak energetyczne w zakresie dostępu do energii elektrycznej, jak i przede wszystkim transportu czy tranzytu gazu, ale także połączenia drogowe i kolejowe. Chcemy, aby północ Europy z południem Europy, ta trasa, na której znajduje się Polska, pomiędzy Morzem Bałtyckim, Adriatykiem i Morzem Czarnym, były dobrze skomunikowane – mówił prezydent.
Jak dodał, ma to znaczenie dla kontaktów politycznych, ale przede wszystkim dla kontaktów międzyludzkich, gospodarczych oraz rozwoju turystyki. Podkreślił, że ma to także znaczenie z punktu widzenia ogólnoeuropejskiego. Zaznaczył, że aby Europa rozwijała się równomiernie, „żeby Europa Środkowa, Europa Wschodnia do UE także w znaczeniu rozwoju gospodarczego i infrastrukturalnego dołączyła”, to powiązania pomiędzy południem a północą powinny być budowane.
Andrzej Duda podkreślił, że kolejną kwestią, na której mu zależy, są dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. – Będziemy czynili wszystko, aby te relacje między Polską a Stanami Zjednoczonymi, a także relacje transatlantyckie, czyli Stanów Zjednoczonych z UE, układały się jak najlepiej. Tutaj jest wielkie pole do działania zwłaszcza teraz, kiedy nowy prezydent w Stanach Zjednoczonych rozpoczyna swoją pracę – powiedział.
Jak dodał, jest to wielkie zadanie i dla polskiej dyplomacji, i dla niego samego, by zacieśniać kontakty i współpracę Polski ze Stanami Zjednoczonymi – „bez wątpienia największym mocarstwem, jakie w tej chwili istnieje na świecie i pod względem gospodarczym, i militarnym”.
Prezydent zaznaczył, że Stany Zjednoczone to największe państwo i największy partner w Sojuszu Północnoatlantyckim, a także najsilniejsza armia świata. – W gruncie rzeczy są gwarantem światowego bezpieczeństwa – mówił.
Wyraził też satysfakcję, że w exposé „były akcentowane dobre relacje i częste kontakty z partnerami niemieckimi”. – Ta intensywność kontaktów pokazuje, że to jest dobre sąsiedztwo i że nawet, jeżeli są kwestie sporne, jak budowa gazociągu Nord Stream 2, to one stanowią kwestie w gruncie rzeczy techniczne, natomiast nie mają wpływu na samą istotę tej współpracy, która jest współpracą dobrosąsiedzką i partnerską – powiedział Andrzej Duda.
Prezydent ocenił, że czwartkowe wystąpienie w Sejmie szefa MSZ było „spójne, wskazujące i najważniejsze osiągnięcia, i najważniejsze cele, a przede wszystkim pokazujące, że Polska polityka zagraniczna jest konsekwentna, ma wyznaczone cele, jest realizowana spokojnie i z głęboką dbałością o interesy Polski i Polaków”.
– Dbałość o polskie interesy i przede wszystkim dbałość o interesy Polaków to są zadania najważniejsze dla mnie jako prezydenta RP, dla polskiego rządu, dla polskiej dyplomacji. Cieszę się, że one w aspekcie tego wystąpienia tak mocno wybrzmiały – powiedział prezydent.
Odniósł się także do poruszonej w wystąpieniu szefa MSZ kwestii Brexitu. Podkreślił, że wielkim dążeniem Polski jest, aby prawa Polaków były zagwarantowane, „aby były gwarantowane podstawowe swobody europejskie” także po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii.
RS, PAP