Tusk nie zabiega o poparcie
Wtorek, 7 lutego 2017 (11:08)Żeby kogoś poprzeć, to najpierw musimy mieć z nim kontakt, a Donald Tusk z Pałacem Prezydenckim nigdy przez rok o żaden kontakt nie zabiegał – powiedział Krzysztof Szczerski pytany, czy rząd powinien poprzeć Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.
– Pan Prezydent Duda odwiedził przewodniczącego Tuska [...] w styczniu tamtego roku w Brukseli. Od tej pory przewodniczący Tusk w ogóle z panem prezydentem Dudą nie chciał nawet nawiązać kontaktu. Mimo że był w Warszawie na szczycie NATO. To powoduje [...] głęboki deficyt w kontaktach przewodniczącego Tuska z jednym z krajów członkowskich – podkreślił minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski w porannej rozmowie w Programie III Polskiego Radia. Dodał, że to jest zastanawiająca sytuacja, „bo nawet kurtuazja wymagałaby zwrócenia się o rewizytę”.
– To są pewne braki nawet w standardach dyplomatycznych – ocenił.
Zapytany, czy to oznacza, że Donaldowi Tuskowi nie zależy na poparciu polskiego rządu, Szczerski odpowiedział, że nawet prezydent Chin odwiedził Polskę w niecały rok od wizyty prezydenta Dudy (w Chinach), nie mówiąc o innych przywódcach i ważnych politykach europejskich, z którymi polskie władze mają stały kontakt.
Szczerski ustosunkował się też do listu Tuska do przywódców europejskich wystosowanego przed zeszłotygodniowym nieformalnym szczytem UE na Malcie. Powiedział, że ustawienie Ameryki w jednym rzędzie z radykalnym islamem jest strategicznie błędnym wyborem.
– Chcielibyśmy, żeby pani kanclerz Merkel powiedziała, że przewodniczący Tusk popełnił błąd, że ona nie podziela [jego – PAP] opinii, że błędnie prowadzi politykę europejską przewodniczący Tusk, mówiąc takie słowa – podkreślił.
Zdaniem Szczerskiego, Tusk prowadzi politykę europejską w złym kierunku. Dodał, że nie przedstawił rządowi niczego takiego, „na podstawie czego moglibyśmy powiedzieć, jakie są jego plany, i na podstawie czego moglibyśmy wyrobić sobie zdanie na temat tego, w jaki sposób planuje swoją politykę”.
Wyjaśnił, że Tuska może ocenić tylko na podstawie pośrednich dowodów, „tzn. tego, co mówi do innych, bo do Polski nie mówi”.
Zapytany o to, czy sprawa przedłużenia kadencji Tuska będzie przedmiotem rozmowy kanclerz Merkel z prezydentem Szczerski, odpowiedział: „W relacjach dwustronnych polsko-niemieckich dzisiaj kluczowym problemem jest problem przyszłości Europy i więzi atlantyckiej. I to są tematy, którym warto rzeczywiście poświęcić więcej czasu. Kwestie personalne to są kwestie rozmów partyjnych”.
RP, PAP