PRAWO
To będzie martwe prawo
Środa, 1 lutego 2017 (01:03)Przygotowane przez resort sprawiedliwości przepisy penalizujące stosowanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” będą nieskuteczne.
Mecenas Lech Obara, prezes Stowarzyszenia „Patria Nostra”, który od blisko dekady walczy na salach sądowych z kłamliwym określeniem „polskie obozy koncentracyjne”, ostrzega w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że nowe zapisy prawne będą w praktyce martwe.
– Jako stowarzyszenie od wiosny alarmujemy, że przepis znajdujący się w przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekcie nowelizacji ustawy o IPN (po pierwszym czytaniu w Sejmie), a mówiący: „Każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech” jest zbyt ogólny – wskazuje mec. Obara.
Prawnik tłumaczy, że w oparciu o tak sformułowany przepis sądy nadal będą umarzać postępowania karne wytaczane przez organizacje społeczne, argumentując, że termin „polski” użyty przy zwrocie „obóz koncentracyjny” jest określeniem geograficznym.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym