Ruszają pokazy "Zerwanego kłosa"
Wtorek, 31 stycznia 2017 (20:19)W wybranych miastach w Polsce można zobaczyć już film „Zerwany kłos”, zanim na stałe zagości w kinach.
Przygotowany przez studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu film „Zerwany kłos” w reż. Witolda Ludwiga opowiada o życiu i męczeńskiej śmierci bł. Karoliny Kózkówny. Film wejdzie na stałe do repertuarów kin w piątek, 17 lutego 2017 r.
Listopadowa premiera filmu okazała się wielkim sukcesem studentów i absolwentów toruńskiej uczelni, co przełożyło się na wielkie zainteresowanie produkcją. Dlatego też istnieje możliwość obejrzenia filmu przed jego oficjalnym wejściem do kin.
Już w sobotę, 4 lutego, pokaz „Zerwanego kłosa” odbędzie się w kinie Światowid w Katowicach. Początek o godz. 14.30.
W niedzielę, 5 lutego, film będzie pokazywany: w Krakowie (kino Kijów, godz. 12.00), w Rzeszowie (kino Zorza, godz. 19.00), w Poznaniu (kino Apollo, godz. 18.00), w Katowicach (kino Światowid, godz. 14.30), w Toruniu (Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu”, godzina nieznana), w Warszawie (kino Praha, godz. 14.30 – kino Luna, godz. 14.30, kino Wisła, godzina nieznana).
Z kolei w piątek, 10 lutego, pokaz odbędzie się w Sędziszowie Małopolskim o godz. 19.00. Dzień później, w sobotę, 11 lutego, film zagości w Lublinie, w kinie Bajka, o godz. 10.00.
W dniu 12 lutego (niedziela) pokazy odbędą się: w Poznaniu (Kino Apollo, godz. 18.00), w Gdyni (Gdyńskie Centrum Filmowe, godz. 14.00) i Rawie Mazowieckiej, (kino Roma, godzina nieznana).
Film zagości również we Wrocławiu. Pokaz odbędzie się w Dolnośląskim Centrum Filmowym o godz. 19.00.
Radio Maryja przypomina, że „twórcy filmu apelują także do Rodziny Radia Maryja, by pytali o dostępność filmu w swoich lokalnych kinach, a także w dużych sieciach kinowych. Taki wyraz zainteresowania zachęci właścicieli kin, by włączyli: „Zerwany kłos” do swojego repertuaru”.
Końcowy koszt produkcji „Zerwanego kłosa” to 550 tys. zł. Nie udałoby się go pokryć, gdyby nie wpływy z 1 proc. podatku dochodowego przekazanego na rzecz Fundacji Nasza Przyszłość.
Rafał Stefaniuk