Los nienarodzonych w rękach PiS
Poniedziałek, 30 stycznia 2017 (20:20)Liczymy na pomoc Prawa i Sprawiedliwości ws. ustawy zwiększającej ochronę życia – powiedział przewodniczący Prawicy Rzeczpospolitej Marek Jurek. Ocenił, że niedobrze, że przedłuża się prace nad tym projektem.
Poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek pytany w poniedziałek w porannej audycji RMF FM o ustawę poprawiającą obecny stan prawny w ochronie życia, która została skierowana do sejmowej komisji ds. petycji, powiedział: „ten projekt o ochronie życia leży tam już od kilku miesięcy, niedobrze, że przedłuża się prace nad tym projektem”.
Przypomniał, że projekt został uzgodniony przez Polską Federację Ruchu Obrony Życia – federację organizacji, które współpracują z Prawem i Sprawiedliwością.
– Liczymy na pomoc PiS – podkreślił.
Ocenił, że to, co dzieje się obecnie z tym projektem, to „bardzo niedobra gra”.
– W sprawach tak ważnych politycy mają elementarny obowiązek budować opinię publiczną, a nie przedłużać sprawę – dodał.
Pytany, po co ustawa wraca do komisji, skoro PiS wyraźnie powiedziało, że nie będzie zmiany przepisów dotyczących aborcji, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej odpowiedział: „żeby dać im szansę zrobienia czegoś dobrego”.
Projekt – jako załącznik do petycji złożonej przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) – wpłynął w zeszłym roku do komisji ds. petycji.
W miniony czwartek sejmowa komisja petycji przegłosowała skierowanie do rządu dezyderatu m.in. z pytaniami o plany dotyczące regulacji ws. ochrony życia.
Za skierowaniem dezyderatu opowiedziało się 10 posłów komisji, nikt nie był przeciw, cztery osoby wstrzymały się od głosu. Dalsze działania komisji w sprawie petycji będą uzależnione od uzyskanej odpowiedzi.
RS, PAP