• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Przestępczość migracyjna kwitnie

Czwartek, 19 stycznia 2017 (21:26)

Funkcjonariusze Straży Granicznej z Podkarpacia rozpracowali grupę osób zajmującą się podrabianiem dokumentów. W śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie zarzuty usłyszało 15 osób, obywateli Polski i Ukrainy.

Jak powiedziała NaszemuDziennikowi.pl mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu, proceder polegał na umożliwianiu bądź ułatwianiu obywatelom Ukrainy pobytu w Polsce oraz organizowaniu im nielegalnego przekroczenia polskiej granicy, a także granicy francusko-brytyjskiej. Zarzuty usłyszało już dziesięciu Polaków i pięciu obywateli Ukrainy. Wśród nich są mieszkańcy Podkarpacia i Dolnego Śląska. Głównymi organizatorami procederu byli dwaj obywatele Ukrainy ojciec i syn, którzy mają także polskie obywatelstwo oraz Polak z woj. dolnośląskiego.

– Rozpracowanie przez funkcjonariuszy Straży Granicznej grupy przestępczej trwało od początku 2013 r. Wówczas to w działaniach operacyjnych zauważono i monitorowano jak na granicy polsko-ukraińskiej zaczęli masowo pojawiać się obywatele Ukrainy z wizami pracowniczymi, którzy pomimo zobowiązania nigdy nie podejmowali pracy w Polsce, a nielegalnie udawali się do innych krajów unijnych – wyjaśnia mjr Elżbieta Pikor.

Straż Graniczna zgromadziła wiele materiałów dotyczących obywateli Ukrainy, którzy składali w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim dokumenty, rzekomo potwierdzające ich polskie pochodzenie w formie aktów urodzenia przodków, aby uzyskać pobyt stały i obywatelstwo, a następnie jako Polacy emigrować do krajów Unii Europejskiej.

– Udowodniono, że część cudzoziemców wykorzystywała fałszywe dokumenty również do uzyskania Karty Polaka w polskich placówkach konsularnych na Ukrainie – dodaje mjr Elżbieta Pikor. 

Łącząc wątki, funkcjonariusze zidentyfikowali grupę podejrzanych osób, zajmujących się organizacją nielegalnego przekroczenia granicy dla Ukraińców, w tym dostarczania im podrobionych dokumentów, m.in. fałszywych zaświadczeń o rzekomym zatrudnieniu na terenie Polski oraz fikcyjnych meldunków w naszym kraju, których wykorzystanie umożliwiło im osiedlanie się w Polsce. Na podstawie sfałszowanych dokumentów obywatele Ukrainy wjeżdżali na terytorium naszego kraju, a tym samym Unii Europejskiej i nabywali obywatelstwo polskie. Za załatwienie lewych „papierów” przestępcy inkasowali od Ukraińców od 350 do 400 złotych, a nawet tysiąc euro.

W śledztwie zarzuty usłyszało 15 osób, obywateli Polski i Ukrainy, wobec których zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, zakazów opuszczania kraju z jednoczesnymi zatrzymaniami paszportów, a także dozory policji.

Mariusz Kamieniecki