• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Tusk zbawcą liberałów? Niekoniecznie

Czwartek, 19 stycznia 2017 (05:19)

Platforma i Nowoczesna przygotowały specjalny list, w którym proszą sądy i trybunały międzynarodowe o zajęcie się Polską w związku z domniemanym łamaniem Konstytucji przez ludzi Prawa i Sprawiedliwości. Plan się nie powiódł, bo swoich podpisów pod dokumentem nie chcieli złożyć przedstawiciele Ruchu Kukiz’15 i PSL.

Wystarczy grupa cwaniaków, która wyżej niż dobro wspólne stawia prywatę, aby sparaliżować prace Sejmu i opóźnić reformowanie kraju. Przykro jest patrzeć, jak parlamentarzyści Rzeczypospolitej z Platformy i Nowoczesnej działają na szkodę naszego kraju. Bo czym innym jest ten seans nienawiści, który prezentują nam od października 2015 r.?

Jeżeli jeszcze działaliby tylko na naszym rodzimym podwórku, to można by szukać usprawiedliwienia ich oportunistycznej postawy. A cóż mają międzynarodowe trybunały do spraw polskich? Według mnie, to, co się działo w ciągu ostatnich miesięcy, to nie było spontaniczne działanie, a była to realizacja z góry nakreślonego scenariusza. Już w grudniu 2015 r. Grzegorz Schetyna mówił: „ulica i zagranica!” To jest konsekwentnie realizowane.

Bardzo dobrze, że swoje zdanie mieli Paweł Kukiz i Władysław Kosiniak-Kamysz, którzy odmówili podpisania tego listu. Obaj panowie pokazują, że opozycja w Polsce może pracować na rzecz dobra naszego kraju.

Platforma i Nowoczesna nie odpuszczą i już musimy przygotowywać się na kolejne uderzenie w rząd oraz Prawo i Sprawiedliwość. Ataki będą, bo konsekwentnie realizujemy nasze plany. Program „Rodzina 500+” jest wielkim sukcesem, rusza program „Mieszkanie+”, seniorzy dostają darmowe leki, a budżet jest prospołeczny.

Jako że Platforma i Nowoczesna, targane wewnętrznymi konfliktami, same są dla siebie problemem, postanowiły dyskredytować każde działanie rządu. Tu wygrać jest im ciężko, więc eskalują konflikt poza granicami Polski.

Ktoś wpadł na pomysł, żeby zbawcą liberałów był Donald Tusk. Czytam, że przygotowywany jest grunt pod jego powrót. A mi się w to nie chce wierzyć. Ciągle pracuje komisja do zbadania afery ds. Amber Gold i nigdy nie wiadomo, co ona znajdzie. Tu kluczem jest to, żeby lider był nieskazitelny. Nie można w niego zainwestować, a potem w wyniku śledztwa światło dzienne ujrzą sprawy, które by w niego mniej lub bardziej uderzały. Tu sprawa musi być jasna. Obóz liberałów poczeka więc z decyzjami.

Myślę, że za Donaldem Tuskiem będzie lobbować Angela Merkel. Już w przyszłym miesiącu kanclerz Niemiec ma przyjechać do Warszawy i spotkać się z najważniejszymi polskimi politykami. Nie uwierzę, że nie upomni się o los swojego ulubieńca Tuska i nie będzie naciskała na rząd o poparcie jego kandydatury na drugą kadencję „prezydenta Europy”. Tak, że na powrót Tuska jeszcze poczekamy.

Stanisław Kogut