Też byśmy chcieli polepszyć relacje z Rosją
Piątek, 13 stycznia 2017 (20:53)Nie można nikogo krytykować za to, że chce polepszyć relacje z Rosją; my jesteśmy sąsiadami Rosji i też byśmy chcieli – powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski. Amerykanom mówimy „nam się to podoba, tylko nie naszym kosztem”.
Waszczykowski zapytany w RMF, czy Henry Kissinger, b. sekretarz stanu, który ma doradzać prezydentowi elektowi Donaldowi Trumpowi w sprawach międzynarodowych, prze do sojuszu Stanów Zjednoczonych z Rosją przeciwko Chinom, odpowiedział: „Nie, a właśnie nie”.
Podkreślił, że będąc na początku tygodnia z dwudniową wizytą w Nowym Jorku – poza rozmowami o przyszłości Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – miał też okazję rozmawiać z politykami amerykańskimi. – Rozmawiałem grubo ponad godzinę z Henrym Kissingerem, który będzie doradcą prezydenta Trumpa i absolutnie nie, takiego układu, takiej nowej Jałty, takiego nowego porozumienia ma nie być – zapewnił szef MSZ.
Na stwierdzenie, że to jednak Rex Tillerson będzie sekretarzem stanu w administracji Trumpa, Waszczykowski zwrócił uwagę, że „(Tillerson) powiedział na przesłuchaniu kongresowym, że Rosja jest zagrożeniem dla pokoju międzynarodowego, dla świata”.
Waszczykowski był też pytany o kampanię Trumpa, który szedł do władzy z hasłem „Rosja nie jest naszym wrogiem”. – Ale szedł do władzy, natomiast po 8 listopada, po tym, jak wygrał te wybory, zachowuje się już racjonalnie – odparł szef MSZ. – Mówi już w ten sposób, tak jak cały mainstream partii republikańskiej. Przestrzega przed Rosją – on i jego doradcy – dodał.
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, „w tej chwili nie mamy się czego obawiać”. – Myślą racjonalnie, myślą o tym, tak jak i my (...). Ich spojrzenie na świat i na rywalizację z Moskwą są bardzo podobne do naszego – przekonywał Waszczykowski.
– Nie można nikogo krytykować, że ktoś chce polepszyć relacje z Rosją. My jesteśmy sąsiadami Rosji i też byśmy chcieli – podkreślił szef MSZ. Dodał, że Polska przekazuje Amerykanom przesłanie „nam się to podoba, tylko nie naszym kosztem”.
RS, PAP