Ruszył proces w tzw. aferze podkarpackiej
Piątek, 13 stycznia 2017 (20:21)Przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu rozpoczął się proces Zbigniewa R., byłego wiceministra infrastruktury i byłego szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej. To jeden z wątków tzw. afery podkarpackiej, w którą zamieszani są politycy, przedsiębiorcy, a także prokuratorzy.
W aferze dotyczącej korupcyjnych powiązań na styku polityki i biznesu usłyszało już wiele osób. Jedną z nich jest Zbigniew R., którego prokuratura oskarża o powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych m.in. w Ministerstwie Sprawiedliwości, Krajowej Radzie Sądownictwa, w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie i Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie. W zamian za korzyści majątkowe: pieniądze, markowe alkohole, a także paliwo miał on obiecywać załatwienie spraw biznesmenowi, prezesowi firmy paliwowej z Leżajska Marianowi D. Chodziło m.in. o załatwienie kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości 70 mln złotych oraz załatwienie w Krajowej Radzie Sądownictwa nominacji sędziowskiej dla córki przedsiębiorcy. Jeśli wina zostanie udowodniona, za popełnione przestępstwa byłemu szefowi podkarpackich struktur Platformy grozi osiem lat więzienia. Zbigniew R. odpowiada z wolnej stopy. Warto przypomnieć, że już w 2014 r. CBA przeszukało dom Zbigniewa R., a po wszczętym śledztwie polityk zrezygnował z funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, zrzekł się funkcji szefa podkarpackiej Platformy, a w 2015 r. zrezygnował z ubiegania się o mandat posła w wyborach parlamentarnych.
Wraz ze Zbigniewem R. na ławie oskarżonych w sprawie tzw. afery podkarpackiej, w której śledztwo toczy się od listopada 2013 r., zasiadł także wspomniany przedsiębiorca z Leżajska Marian D., na którym ciąży kilkanaście zarzutów związanych m.in. z wręczaniem łapówek urzędnikom państwowym i prokuratorom w zamian za korzystne dla siebie załatwienie spraw. W ocenie prokuratury to właśnie Marian D. jest główna postacią afery. Przedsiębiorca miał korumpować m.in. byłego prokuratora okręgowego w Rzeszowie Zbigniewa N. oraz byłą szefową rzeszowskiej prokuratury apelacyjnej Annę H., którzy przebywają w tymczasowym areszcie. Obaj oskarżeni Zbigniew R. oraz Marian D. nie przyznają się do zarzucanych im czynów, a proces przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu jest niejawny.
Innym podejrzanym w wielowątkowej tzw. aferze podkarpackiej jest były poseł i prominentny polityk PSL, szef Ludowców na Podkarpaciu Jan Bury, któremu prokuratura zarzuca przyjmowanie łapówek, ustawianie konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli, powoływanie się na wpływy i nakłanianie urzędników do działań niezgodnych z prawem, do czego miał wykorzystywać pozycję posła i wiceministra Skarbu Państwa.
Śledztwo w sprawie Jana Burego byłego podkarpackiego „barona ludowców” jest w toku. Jednym z „aktorów” w tzw. aferze podkarpackiej jest także były marszałek województwa podkarpackiego Mirosław K. oskarżony o popełnienie przestępstw urzędniczych, m.in. płatnej protekcji, powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz korupcji.
Mariusz Kamieniecki