Bez zmian w programie „500+”
Środa, 28 grudnia 2016 (20:16)Nie planujemy zmian, jeśli chodzi wysokość świadczenia programu „500+” plus oraz kryteria jego przyznawania –zapewniła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.
– Zmian jako takich dotyczących kryterium, dotyczących definicji czy wysokości świadczenia nie planujemy. Jesteśmy na etapie oceny tego programu – powiedziała Rafalska na spotkaniu z dziennikarzami.
Przed kwietniem resort musi dokonać oceny funkcjonowania nie tylko programu „500+”, ale też innych transferów socjalnych; ustawa, która wprowadziła program, stanowi, że rząd ma składać coroczne sprawozdanie Sejmowi i Senatowi, a w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy minister musi przedstawić Radzie Ministrów ocenę systemów świadczeń na rzecz rodziny wraz z wnioskami dotyczącymi ewentualnych zmian. Natomiast decyzje o przyznaniu świadczenia są wydane do 30 września przyszłego roku i – jak wcześniej zapewniał resort – do tego czasu na pewno nic się nie zmieni w programie.
Jak zaznaczyła minister, badania nie potwierdzają, że program „500+” wpływa na dezaktywizację kobiet na rynku pracy.
– Nie można dzisiaj powiedzieć, że kobiety zostawiają pracę z powodu programu „500+” – stwierdziła.
– Nie lekceważę tych obaw, ale bardzo proszę wszystkich ekspertów, również media, żeby dyskusja o tym była rzeczowa. Żeby dane, którymi się posługujemy, były danymi odnoszącymi się wyłącznie do zjawiska wpływu programu „500+” na dezaktywizację zawodową kobiet – podkreśliła.
Rafalska powołała się na dane BAEL za III kwartał.
– Wyraźnie wynika z nich, że liczba pracujących kobiet i wskaźnik zatrudnienia kobiet wzrasta, przy równoczesnym spadku liczby bezrobotnych kobiet i stopy bezrobocia – mówiła.
Według danych MRPiPS (na podst. badania BAEL) współczynnik aktywności zawodowej kobiet w III kwartale br. wyniósł 48,4 proc. (wobec 48,6 proc. w III kw. 2015 r.), zaś wskaźnik zatrudnienia – 45,4 proc. (44,9 proc. w III kw. 2015). Stopa bezrobocia kobiet wyniosła 6,2 proc. (7,5 proc. w III kw. 2015).
Szefowa MRPiPS zwróciła uwagę, że dane rejestrowanego bezrobocia również nie potwierdzają niekorzystnego wpływu programu „500+” na kobiety na rynku pracy. Przypomniała, że stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 8,2 proc.
– Zanotowano spadek bezrobotnych zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn – podkreśliła.
– Jeżeli zdarzają się rezygnacje z pracy, to one się zdarzały i przed programem „500+” i pewnie teraz też są. To jest kwestia indywidualnych zachowań i decyzji podyktowanych osobistą sytuacją: zdrowiem dziecka, sytuacją materialną czy innymi czynnikami. To są decyzje, w których określenie wyłącznie wpływu świadczenia [„500+” – PAP], nie jest możliwe i łatwe do oceny – stwierdziła minister.
Rafalska wspomniała badanie CBOS z końca września 2016 r., w którym nie było deklaracji kobiet, pobierających świadczenie „500+”, o tym, że zostawią pracę z powodu świadczenia.
– Raczej było 5 proc. wskazań, że program „500+” jest szansą dla mnie na podjęcie pracy zawodowej. Dlatego że mogę zapłacić za żłobek, za przedszkole, stać mnie na opiekunkę, na bilet miesięczny – przypomniała.
Jej zdaniem, program „500+” być może pozytywnie przełoży się na rynek pracy, szczególnie jeśli chodzi i prace niskopłatne.
Będę niecierpliwie czekała na to, czy przypadkiem nie nastąpił większy wzrost wynagrodzeń kobiet – podkreśliła Rafalska.
RP, PAP