Ratujmy nasze dzieci, póki jeszcze mamy czas
Środa, 7 grudnia 2016 (03:21)Powraca pomysł ograniczenia treści pornograficznych w internecie. Z tą inicjatywą wyszli posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Bardzo dobrze, że wreszcie ktoś z partii rządzącej zwrócił uwagę na ten niezwykle istotny problem. Pornografia ma niszczący wpływ na życie zarówno jednostki, jak i całych społeczeństw. Opublikowano wiele badań dowodzących, że oglądanie pornografii szybko przeradza się w nałóg, a to sprawia, że człowiek przestaje myśleć, a kieruje się jedynie popędami, dążąc do zaspokojenia swoich potrzeb.
Chłopak czy dziewczyna uzależnieni od pornografii nie są w stanie wejść w zdrowe relacje z drugą osoba. Bodźce, które podawane są młodym umysłom, są tak silne, że wypaczają je. Od tego momentu człowiek nie spojrzy na drugą osobę, dostrzegając jego człowieczeństwo, a jedynie będzie się skupiał na seksualności.
Tak patologiczne zjawiska, jak prostytucja, gwałty czy zboczenia seksualne, nie biorą się z niczego. Przyzwyczailiśmy się do rozwodów, ale te też nie są czymś normalnym. Wszystkie te zjawiska: od tych potępianych do społecznie akceptowanych, są wypadkową przeżyć, które człowiek przeszedł w swoim życiu. Do tego swoją cegiełkę dokłada przemysł pornograficzny. Skończmy raz na zawsze z mitem „lekkiej pornografii”. Coś takiego nie istnieje. Podawane umysłowi treści sieją takie samo spustoszenie.
Jak dotąd pornografia ma w Polsce zielone światło. Osoby bądź środowiska, które z nią walczyły, były wyśmiewane. Proponowane zmiany w prawie zaczynają na nowo dyskusję na temat: czym tak naprawdę jest pokazywanie nieodpowiednich treści. Teraz możemy nadrobić zaległości lat poprzednich i wytłumaczyć społeczeństwu, że to, co podaje się ludziom w ogromnych ilościach każdego dnia w treściach erotycznych, to nie jest to niewinna zabawa. To jest robienie z umysłów śmietnika i sprowadzanie relacji międzyludzkich do poziomu zwierząt.
Bóg stworzył ludzi pięknych. Szatan chce nas oszpecić, wypaczając pierwotny zamysł Stwórcy wobec kobiety i mężczyzny. Wpadł więc na okrutny plan zniszczenia całych społeczeństw. Rozpoczął od świata Zachodu – podając mu rewolucję seksualną – i dziś kraje te pogrążone w mroku dogorywają. Zniszczono tam tradycję, kulturę i rodzinę. Nikt już nie pamięta historii własnego kraju. Zwieńczeniem tego wszystkiego jest ekspansja muzułmanów, którzy triumfują, bo europejskie rodziny są słabe.
Od czego to się wszystko zaczęło? Od pornografii i oszukania ludzi stwierdzeniem, że człowieka można używać. Że szczęśliwe życie to takie, które daje przyjemność. A nic tak nie poprawia nastroju jak kilku partnerów seksualnych w miesiącu.
Tak ludzi oszukał szatan. Ale my mamy swoją mądrość i powinniśmy bronić naszych dzieci przed tym, co już do nas przyszło, a na Zachodzie zbiera straszne żniwo. Zwycięstwo jest możliwe. 15 lat temu w Rzeszowie powstała inicjatywa „Porozumienie przeciwko pornografii”. Mieszkańcy miasta chodzili po kioskach i sklepach i zwracali uwagę właścicielom na eksponowane gazety i filmy o charakterze erotycznym. Akcja zakończyła się sukcesem, bo wiele sklepów zlikwidowało witryny z pornografią.
Dobrze, że rządzący postanowili iść w tym kierunku. Każdy wysiłek, który sprawi, że nasze dzieci będą wzrastać w zdrowych warunkach, zaowocuje. Bo silna rodzina to wielka Polska. Ratujmy nasze dzieci, póki jeszcze mamy czas.
Jacek Kotula