Józef Pinior nie trafi do aresztu
Piątek, 2 grudnia 2016 (12:17)B. senator Józef Pinior oraz dwie inne osoby, wobec których prokuratura wnioskowała o areszt, wyjdą na wolność – zdecydował w czwartek poznański sąd rejonowy. Pinior jest podejrzany o korupcję, usłyszał dwa zarzuty, grozi mu do 8 lat więzienia.
B. senator wraz z 10 innymi osobami został zatrzymany przez CBA we wtorek. Poznański wydział zamiejscowy PK poinformował w czwartek rano, że wnioskuje o tymczasowy areszt dla b. senatora, jego asystenta Jarosława Wardęgi oraz biznesmena Krystiana S.
Zdaniem prokuratury, wniosek o areszt uzasadniała obawa matactwa procesowego.
Po wyjściu z sali sądowej Pinior zapewnił o swojej niewinności. – Jak jestem politykiem przez ostatnie 40 lat, nigdy mi się nie zdarzyło, abym moje interwencje poselskie czy senatorskie wiązał z jakimikolwiek korzyściami majątkowymi – podkreślił.
Komentując pomyślną dla siebie decyzję sądu, stwierdził: są jeszcze sędziowie w Poznaniu i Polsce. – Przyjmuję decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Myślę, że możemy polegać w tej chwili na sędziach, na prawnikach w tej walce o polską demokrację – powiedział.
Pinior podkreślił, że nie zgadzał się z materiałem przygotowanym przez CBA i prokuraturę. Zarzucane mu czyny nazwał „absurdalnymi” i stwierdził, że przez ostatnie dni czuł się jak w świecie Kafki. Dodał, że sytuacja, w jakiej się znalazł, przypomina mu „sytuację sprzed 35 lat”.
B. senator podziękował obecnym w czwartek w sądzie działaczom opozycyjnym z czasów PRL, m.in. Henrykowi Wujcowi i Karolowi Modzelewskiemu.
Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.
Drugi z podejrzanych Jarosław Wardęga (zgodził się na podawanie nazwiska) stwierdził, że według niego, cała sprawa ma charakter polityczny.
– Podzielam zdanie swoich obrońców, którzy stwierdzili jednoznacznie, że niestety mogły tu odgrywać znaczenie względy polityczne. Zwłaszcza w odniesieniu do tak zacnej osoby, jaką jest senator Józef Pinior, który całe życie kierował się zasadami praworządności i to wpajał swoim przyjaciołom, m.in. mojej skromnej osobie – powiedział PAP po posiedzeniu sądu.
Obrońca Wardęgi adw. Wojciech Wiza w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że w jego ocenie, w sprawie, która prowadzona jest od przeszło roku, „tak przygotowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wydaje się niedopuszczalny”.
W czwartek po południu przed salą sądową, w której rozpatrywane były wnioski o areszt, zebrała się grupa osób wspierających Józefa Piniora, w tym członkowie i sympatycy KOD. Mieli ze sobą tablice z hasłem m.in.: „nie ma zgody na takie metody”, wołali też: „jesteśmy z tobą!”
B. senator, jego asystent Jarosław Wardęga oraz dziewięć innych osób zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA działało na polecenie Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.
Jarosławowi Wardędze śledczy przedstawili siedem zarzutów dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym. Pozostałe osoby miały wręczać lub obiecywać wręczenie korzyści majątkowych. Prokuratura podała, że zarzuty dotyczą kwot „od kilku do kilkudziesięciu tys. zł”.
Józef Pinior to jeden z liderów dolnośląskiej „Solidarności” w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego.
W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.
RS, PAP