Dziś w „Naszym Dzienniku”
Na obczyźnie bez polskiego?
Środa, 30 listopada 2016 (01:30)Zmiany, jakie MEN chce wprowadzić w prawie oświatowym, pozbawią polskie dzieci mieszkające za granicą dostępu do edukacji domowej.
– To, co robi polski resort edukacji, jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Minister Anna Zalewska zamierza wprowadzić zmiany, które istotnie ograniczą dostęp do edukacji domowej dzieci mieszkających poza granicami kraju – alarmują rodzice.
Nie zgadzają się z dwoma zapisami rządowego projektu prawa oświatowego. Pierwszy z nich dotyczy rejonizacji. Zgodnie z propozycją MEN dyrektor publicznego lub niepublicznego przedszkola, szkoły podstawowej i ponadpodstawowej, do której dziecko zostało przyjęte, może zezwolić na rozpoczęcie jego edukacji domowej pod warunkiem, że szkoła ta znajduje się na terenie województwa, w którym dziecko mieszka i na terenie którego jest zameldowane. Dotąd rodzice mogli wybrać szkołę spoza województwa, na terenie całego kraju.
Wybierali placówki, które odpowiadały im pod kątem ich światopoglądu i których dyrekcja i nauczyciele znali specyfikę edukacji domowej oraz umieli skutecznie ją wspierać poprzez dobór odpowiednich programów nauczania czy przyjazny harmonogram egzaminów.
Zapis o rejonizacji wyklucza z edukacji domowej te dzieci, które nie są zameldowane w Polsce. Teraz jest tak, że dzieci, które razem z rodzicami wyemigrowały z Ojczyzny, albo te, które urodziły się na obczyźnie, mogą korzystać ze specjalnej platformy internetowej. Szkoła internetowa, która ją prowadzi, ma siedzibę w Krakowie. By uczyć się w ten sposób, dzieci nie muszą mieć nawet polskiego obywatelstwa, wystarczy, że jedno z rodziców jest Polakiem.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym