Podobieństwa w wygranej Trumpa i PiS
Niedziela, 20 listopada 2016 (11:14)Zwycięstwo w wyborach Donalda Trumpa wyrosło na niezadowoleniu wyborców z rządzących elit, podobnym do tego, które wyniosło do władzy Prawo i Sprawiedliwość – powiedziała premier Beata Szydło w opublikowanym w piątek wywiadzie dla Agencji Reutera.
Agencja zaznaczyła, że to pierwszy wywiad dla zagranicznego medium, jakiego premier udzieliła od czasu powstania rok temu rządu PiS.
– W swojej kampanii Donald Trump dotarł do ludzi. Skupił się na ich potrzebach i umiejscowił siebie poza politycznymi elitami – powiedziała Szydło, cytowana przez Agencję Reutera. – Zmieniło się coś w sposobie postrzegania polityków i w tym, jak ludzie dokonują wyborów. Ludzie nie wybierają polityków, którzy są związani z obecnymi elitami politycznymi – dodała.
– To jasny sygnał [...], że politycy są oddaleni od rzeczywistości. Ludzie mówią: „Nie, nie chcemy tego”. W ten sposób Prawo i Sprawiedliwość wygrało w Polsce – powiedziała szefowa rządu.
Odnosząc się do budzących kontrowersje wypowiedzi Trumpa podczas kampanii wyborczej, Szydło oceniła, że „taka jest dynamika kampanii, a kiedy już dochodzi do rządzenia, rzeczywistość jest nieco inna, bardziej spójna – Trzeba spokojnie poczekać, aż prezydent elekt zaprezentuje swój program – podkreśliła.
Pytana z kolei o to, czy obawia się, że decyzje szczytu NATO w Warszawie o rozmieszczeniu w Polsce i krajach bałtyckich wielonarodowych sojuszniczych sił mogą nie zostać wdrożone przez administrację Trumpa, premier Szydło odparła: „Mam zaufanie”.
– Decyzje podjęte w Warszawie są kluczowe. Są ważne dla pokoju w naszym regionie, dla bezpieczeństwa, a także dla świata – dodała.
W wywiadzie Beata Szydło wypowiedziała się także na temat kanclerz Niemiec Angeli Merkel, wyrażając nadzieję, że będzie ona kandydować na czwartą kadencję szefowej rządu – pisze Agencja Reutera.
– Osobiście kibicuję Angeli Merkel i mam nadzieję, że będzie ona kanclerzem – powiedziała szefowa polskiego rządu. – Mamy bardzo dobre stosunki – dodała.
– Polityka kanclerz Merkel jest przewidywalna [...], a stabilizacja to coś, czego Europa bardzo potrzebuje – podkreśliła premier. – Chociaż sądzę, że polityka migracyjna jest błędem – zaznaczyła.
RS, PAP