• Czwartek, 14 maja 2026

    imieniny: Macieja, Bonifacego

Jezus jest Panem

Sobota, 19 listopada 2016 (15:28)

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach setki tysięcy Polaków wraz z pasterzami Kościoła proklamowało Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. W uroczystości wziął udział prezydent RP Andrzej Duda.

Uroczystość rozpoczęło nabożeństwo ku czci Bożego Miłosierdzia. Po nim konfrencję wygłosił ks. bp Roman Pindel. W samo południe rozpoczęła się Msza Święta, której przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz.

W homili ks. bp Andrzej Czaja podkreślił, że trzeba, by w naszym życiu królował ten, o którym św. Paweł w Liście do Kolosan mówił, że jest obrazem Boga niewidzialnego.

– Nie jest naszym zadaniem ogłaszać Chrystusa Królem, lecz uznać Jego panowanie i poddać się Jego prawu, Jego woli i zbawczej władzy, zawierzyć i poświęcić Mu naszą Ojczyznę i cały Naród, nas samych i nasze rodziny – mówił ks. bp Czaja. – Przybyliśmy więc, by ugiąć kolano i wyznać z wiarą, że Jezus jest naszym Królem, Panem i Zbawicielem, a nawet więcej, chcemy Go przyjąć za Króla i Pana – podkreślił.

Kaznodzieja wyjaśnił, że aby dokonać tego aktu, trzeba podjąć ciągle aktualne wezwanie św. Jana Pawła II z homilii inaugurującej jego pontyfikat: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi! […] Nie lękajcie się!”.

Ksiądz biskup Czaja podkreślił, że trzeba Jezusowi dać „pierwsze miejsce we wszystkich sferach życia: rodzinnej, zawodowej i społecznej, a On je uporządkuje, rozwinie, wprowadzi Boży ład, napełni swym duchem i pokojem”.

– Bardzo nam dziś tego potrzeba: Bożego pokoju w naszych sercach, zgody i miłości między nami, Bożego Ducha, Ducha prawdy i jedności między nami, a także tak wielu różnych owoców Ducha, o których mówi św. Paweł w Liście do Galatów: dobroci, uprzejmości, łagodności, opanowania, wierności i cierpliwości – mówił ks. bp Czaja.

Jak wskazywał, potrzeba wyrazistego poszanowania Bożego prawa, aby stanowione prawo ludzkie nie było ponad nim i nie dochodziło do łamania sumienia człowieka, lekceważenia tego, co etycznie i moralnie dobre.

– Zamykając rok podwójnego jubileuszu: Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i 1050-lecia Chrztu Polski musimy przyznać, że niestety coraz bardziej brakuje w naszym Kościele i Narodzie otwartej tożsamości, która warunkuje i znamionuje rozwój autentycznej wiary i egzystencji chrześcijańskiej. Nie możemy ani rozmazywać czy zaprzedawać swej identyczności, ani widzieć w człowieku inaczej myślącym czy inaczej wierzącym od razu przeciwnika czy wręcz wroga – podkreślił.

Na koniec Mszy św. ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, odczytał Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

„Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi, by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród” – brzmi tekst Aktu.

„Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie” – odczytał ks. abp Gądecki.

W tekście zawarty został akt żalu za grzechy: „Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw. Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa”.

Chrystusowi zawierzono państwo polskie, rządzących, „wszystko, co Polskę stanowi” oraz wszystkie narody świata, „a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża”.

„Króluj nam, Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie” – popłynęło wezwanie.

W uroczystości wzięli udział wierni nie tylko z całej Polski, ale także z zagranicy.

– To niesamowity dzień, wielka radość, wspaniałe przeżycie – powiedziała nam pani Zofia ze Szczecina.

Pan Wojciech z Gdańska ze łzami w oczach wyznał, że na taki dzień czekał całe życie.

– Marzyłem, by przyjąć Chrystusa na Pana i Króla. To piękne, że przyjechało na ten dzień tyle osób, że byli z nami biskupi i prezydent Polski – powiedział. 

Małgorzata Pabis