• Czwartek, 14 maja 2026

    imieniny: Macieja, Bonifacego

Jezus jest Królem

Sobota, 19 listopada 2016 (13:17)

Uroczystość przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana gromadzi przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach tysiące wiernych. To historyczne dla Polski wydarzenie przyciąga tych, którzy pragną, by Chrystus królował w ich sercach, życiu.

Uroczystość o godz. 10.00 rozpoczęła Droga Krzyżowa.

– Jezus wyznaje, że jest królem, gdy w trakcie męki jest przesłuchiwany przez Piłata. Zastrzega, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Na pytanie Piłata: „A więc jesteś Królem?”, Jezus odpowiada: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, by dać świadectwo prawdzie” – rozważano przy pierwszej stacji. 

Jezusa ukrzyżowanego przez ludzi Bóg wywyższył jako Władcę i Zbawiciela na nawrócenie i odpuszczenie grzechów.

– Jezus Chrystus jest Panem. Wskrzeszenie Jezusa stanowi akt najwyższego wywyższenia przez Boga, jest aktem, że Jezus Chrystus jest Panem – czytano w rozmyślaniu w III stacji Drogi Krzyżowej.

 – Panie, pomnij na nasze serca, serca wszystkich wiernych całej naszej Ojczyzny. Teraz z tego Wzgórza Miłosierdzia ogarniasz i przygarniasz wszystkich – brzmiały rozważania.

Kolejnym punktem przygotowującym do Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana była  konferencja wygłoszona przez ks. bp. Romana Pindla, ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, członka Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych przy Episkopacie Polski.  Ksiądz biskup wyjaśniał, że Jezus Chrystus jest Królem, a Jego intronizacja nastąpiła przez wydarzenie zmartwychwstania i wniebowstąpienia. Dlatego my jako ludzie wierzący „pragniemy przede wszystkim wyznać w sercu, że On jest Królem i Panem”.

– Poddając się pod Jego panowanie, porządkujemy i umacniamy naszą relację z Tym, który umarł za nasze grzechy – wskazał ks. bp Pindel.

Uznanie Jezusa za Pana i Króla w naszym sercu jest wyrazem poddania pod Jego panowanie całego naszego życia, wszystkich jego obszarów.

– Chcemy, by Jego zamiary wypełniały się w naszych rodzinach, by z Jego prawem liczono się tam, gdzie jesteśmy i pracujemy, by poprzez świadectwo naszego życia, myślenia i podejmowanych decyzji mających wpływ  na życie społeczne w świecie widoczne było Jego panowanie – mówił ordynariusz bielsko-żywiecki.

Wyjaśniał źródła uznania Jezusa za Pana i Króla i okoliczności, które doprowadziły do dzisiejszej uroczystości w  Krakowie-Łagiewnikach i jutrzejszej w diecezjach i parafiach Polski. Z jednej strony były nimi dążenia licznych i zróżnicowanych ruchów, z drugiej natomiast – liczne nurty i sposoby realizowania nowej ewangelizacji. Są one zgodne z objawieniem publicznym, czyli tym, co poznajemy poprzez Pismo Święte i Tradycję Kościoła odnośnie do zbawienia.

– Centralne bowiem przesłanie Słowa Bożego zawiera się w słowach: Bóg pojednał świat ze sobą, wyzwalając człowieka od śmierci, grzechu i szatana przez śmierć Jezusa na krzyżu. To zbawienie staje się udziałem człowieka, gdy wyzna, że Jezus z Nazaretu jest jedynym Zbawicielem i Panem. Kto wyzna, a więc uzna w sercu i wypowie ustami prawdę o panowaniu Jezusa i Jego zbawieniu, ten zostaje ocalony i ma udział w Jezusowym zwycięstwie i zbawieniu – tłumaczył ks. bp Pindel.

Zwrócił uwagę na zawierzenie świata Bożemu Miłosierdziu, którego dokonał w łagiewnickim sanktuarium Jan Paweł II 17 sierpnia 2002 roku. Kluczowe znaczenie zawierało sformułowanie wypowiedziane przez Papieża Polaka: „Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka”. Ogromne znaczenie miały objawienia św. s. Faustyny, które badano w świetle nauczania Kościoła.

Podobnie obecnie, przed aktem przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, brano pod uwagę pisma Sługi Bożej Rozalii Celakówny. W jednym z nich usłyszała: „Za grzechy i zbrodnie popełniane przez ludność na całym świecie ześle Pan Bóg straszne kary. [...] Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. [...] Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu”.

Ksiądz biskup zwrócił uwagę na encyklikę „Quas primas” z 1925 roku, w której jej autor, Pius XI, w ponownym uznaniu Jezusa za Króla w życiu indywidualnym i społecznym widział środek zaradczy przeciw laicyzacji, przerażającej żyjących wówczas katolików i faktycznie niszczącej życie duchowe chrześcijan.

Podkreślił, że wydarzenia, jakie przeżywamy: 1050. rocznica Chrztu Polski i fakt kończącego się Jubileuszu Miłosierdzia, „wskazują na dobro, jakiego możemy spodziewać się po akcie, w którym Polacy wyznają w swoim sercu i swoimi ustami panowanie Jezusa Króla i Pana w nich samych i  w całej Ojczyźnie”.

– Należałoby przy tym podkreślić wymiar wewnętrzny tego aktu i wskazać na potrzebę  trwania w takim uznaniu Jezusa za Króla i Pana. Konsekwencją takiego aktu jest życie, wartościowanie i dzielenie się wartościami, które są właściwe dla Ewangelii Królestwa Bożego. Przemiana wewnętrzna indywidualnego wiernego prowadzi do przemiany świata doczesnego, tak by stawał się coraz bardziej podporządkowany Temu, który jest Królem królów i Panem panujących – podkreślał ks. bp Pindel. 

Małgorzata Jędrzejczyk, Kraków-Łagiewniki