Chcemy się skupić na modlitwie
Piątek, 18 listopada 2016 (11:02)Z ks. prałatem Zdzisławem Sochackim, proboszczem parafii archikatedralnej pw. św. Stanisława i św. Wacława w Krakowie na Wawelu, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Po ekshumacji ciał prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii z krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów zniknął sarkofag.
– Jak wiadomo, podczas przeprowadzonej w poniedziałek wieczorem ekshumacji związanej z prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej konieczne było mechaniczne rozcięcie jednego z boków sarkofagu, co mimo profesjonalizmu ekipy, która tego dokonywała, musiało pozostawić jakiś ślad i płyty kamienne nie nadawały się do ponownego użycia. Ponadto sarkofag, w którym przed sześciu laty zostały złożone ciała pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, był, delikatnie mówiąc, w złym stanie. Potwierdziły to dwa badania przeprowadzone wcześniej oraz opinia rzeczoznawcy, specjalisty z zakresu kamieniarstwa.
Co to oznacza: w złym stanie?
– Stwierdzono m.in. liczne mikro- i makropęknięcia, ale również brak spójności między płytą główną a płytą boczną. To pokazało, że sarkofag od strony konstrukcyjnej został wykonany w taki sposób, który uniemożliwiał jego wielokrotne otwieranie. Dlatego każdorazowa ingerencja w jego strukturę i otwieranie nie mogło pozostać bez wpływu na jego stan techniczny. Co więcej, podczas przeprowadzonych badań stwierdzono, że sarkofag ma liczne tzw. wżery, co oznaczało, że mieliśmy do czynienia z jego postępującą degradacją i kruszeniem. Wobec tego zachodziło niebezpieczeństwo, że proces ten z czasem będzie się nasilał. Ponadto okazało się, że płyta, którą oddzielono, aby móc wydobyć trumny, z uwagi na swą konstrukcję jest niemożliwa do powtórnego montażu, że nie ma takiej technicznej możliwości. Wobec powyższego uzasadnione okazało się pytanie: czy istnieje możliwość zamiany konstrukcji na inną, a jeśli tak, to na jaką? Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Krakowie, po konsultacji z prof. Janem Ostrowskim, konserwatorem wzgórza wawelskiego i po zapoznaniu się z opinią biegłych w temacie wydał decyzję, że dotychczasowy sarkofag należy rozebrać, przekazać do dyspozycji państwa, które go ufundowało przed sześciu laty. Jednocześnie zdecydowano, że zostanie zbudowany nowy sarkofag, w tym samym miejscu i o podobnych, zbliżonych gabarytach do poprzedniego. Tyle że nie z onyksu, ale z marmuru, a więc z materiału, który ma być bardziej odporny na zmieniające się warunki, jakie występują w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.
Na czym konkretnie polega ta zmienność warunków?
– Przede wszystkim te krypty są nieogrzewane, w związku z tym, o różnych porach roku występują tam bardzo duże wahania temperatury i wilgotności. To z kolei nie pozostaje bez wpływu na znajdujące się tam obiekty. Sarkofag pary prezydenckiej jest tuż przy wejściu do krypty, a zatem istnieje niebezpieczeństwo jego dalszej degradacji. Stąd też wniosek parafii archikatedralnej został zaakceptowany przez Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jednocześnie został przyjęty projekt Marty Witosławskiej, która razem z artystą rzeźbiarzem Markiem Moderauem opracowała koncepcję nowego sarkofagu. Projekt został zaakceptowany przez rodziny Lecha i Marii Kaczyńskich, zyskał też aprobatę wojewódzkiego konserwatora zabytków przy akceptacji konserwatora wzgórza wawelskiego. I tak „stary” sarkofag został rozłożony i czeka na wywiezienie. Nowy sarkofag zostanie dzisiaj przywieziony i w nocy z czwartku na piątek zostanie zamontowany w krypcie.
Dotychczasowy sarkofag był wykonany z onyksu, a nowy?…
– Poprzedni sarkofag – jak Pan zauważył – był wykonany z onyksu. Nowy został wykonany z białego marmuru kararyjskiego, który według znawców tematu będzie znosił dużo lepiej warunki panujące w krypcie. Co więcej, forma sarkofagu jest bardziej rzeźbiarska, a biel marmuru nada mu należnego dostojeństwa. Ponadto proszę zauważyć, że grób Lecha i Marii Kaczyńskich jest nawiedzany przez bardzo wielu ludzi oddających hołd parze prezydenckiej i każdy z odwiedzających dotykał rękoma powierzchni sarkofagu, stąd płyta wierzchnia, a także boczna nosiły oznaki „zużycia”, onyks stracił swą pierwotną barwę, pojawiły się zaciemnienia. U każdego człowieka występuje inna wartość pH, stąd te zmiany nie pozostają bez wpływu także na taki materiał jak onyks, który z czasem ulega zniszczeniu.
Czym oprócz materiału, z którego został wykonany, będzie się różnił nowy sarkofag od poprzedniego?
– Nowy sarkofag będzie ok. 10 cm krótszy i 10 cm węższy, co w konsekwencji sprawi, że jego bryła zostanie odsunięta od ściany. To z kolei sprawi, że wilgoć nie będzie się osadzała na kamieniu. Nowy w odróżnieniu od dawnego sarkofagu będzie miał też kilka nowych elementów. Będzie to godło państwa polskiego, a konkretnie orzełek wypukły, który pojawi się na bocznej ścianie sarkofagu zaraz przy wejściu do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Natomiast po przeciwnej stronie od grobu marszałka Józefa Piłsudskiego zostaną umieszczone daty urodzenia i śmierci Lecha i Marii Kaczyńskich.
Dzisiaj odbędzie się ponowny pochówek pary prezydenckiej. Proszę powiedzieć, jak będą przebiegały te żałobne uroczystości?
– Uroczystość będzie miała dwa etapy. Rozpocznie się o godz. 19.00 w krypcie św. Leonarda, gdzie zostaną wystawione trumny i gdzie zostanie odprawiona Msza św. w intencji Lecha i Marii Kaczyńskich. Następnie trumny z ciałami pary prezydenckiej zostaną przeniesione do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów i tam będzie Stacja-Modlitwa przy grobie i złożenie trumien w nowym sarkofagu. Ceremonii będzie przewodniczył metropolita krakowski JE ks. kard. Stanisław Dziwisz. Swoją obecność potwierdzili prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą oraz premier rządu Beata Szydło. Oczywiście będzie też najbliższa rodzina Lecha i Marii Kaczyńskich. Uroczystość z udziałem ok. 30 osób, bo miejsce nie pozwala na większe zgromadzenie, będzie miała skromny charakter i odbędzie się bez udziału mediów i osób postronnych. Chcemy się skupić na modlitwie za zmarłych, oddając szacunek prezydentowi państwa polskiego i jego małżonce, którzy wraz z innymi zginęli 10 kwietnia 2010 r., w drodze na uroczystości rocznicowe w Katyniu.
Kiedy ponownie będzie można nawiedzać grób pary prezydenckiej?
– Już następnego dnia, a więc w sobotę, wszyscy, którzy wyrażą taką wolę, będą mogli nawiedzić grób Lecha i Marii Kaczyńskich i zobaczyć nowy sarkofag, który w tym czasie już będzie zamknięty. Takie są plany, a mianowicie, żeby wszystkie prace związane z montażem nowego sarkofagu wykonać w nocy z piątku na sobotę – tak aby już w sobotę krypta pod Wieżą Srebrnych Dzwonów była dostępna dla zwiedzających wzgórze wawelskie.
Wzgórze wawelskie odwiedza bardzo wielu ludzi z kraju i z zagranicy, odwiedzają oni te grób Lecha i Marii Kaczyńskich. Ksiądz z pewnością miał okazję z wieloma z nich rozmawiać. Proszę powiedzieć, jakimi refleksjami się dzielą?
– Ludzi, którzy przybywają do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, można właściwie podzielić na dwie grupy. Jedni przychodzą na grób pary prezydenckiej z pełnym szacunkiem i tym ludziom towarzyszy postawa skupienia, postawa modlitewna, pełna refleksji. I ci ludzie zachowują się milcząco. Są też osoby, które przychodzą, aby zapoznać się bliżej z historią tego miejsca, bo jak wspomniałem, jest tam również sarkofag Marszałka Józefa Piłsudskiego i urny z prochami katyńskimi. Są również i tacy ludzie, którzy przychodzą na to miejsce ze zwykłej ciekawości, żeby zaspokoić pragnienie poznania miejsca, gdzie spoczywa prezydent Rzeczypospolitej. Z tego, co wiemy, bo w krypcie jest stała obecność pracownika archikatedry, postawy wszystkich, którzy tu goszczą, niezależnie od intencji, z jakimi przybywają, towarzyszy atmosfera powagi. Jest to zachowanie pełne szacunku dla zmarłych i refleksji, do której już samo to miejsce nastraja.
Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki