Żubry wrócą nad górny San
Poniedziałek, 14 listopada 2016 (19:58)Jeszcze w tym roku w Dolinie Górnego Sanu w Nadleśnictwie Stuposiany w Bieszczadach pojawią się pierwsze żubry. Trafią one do zagrody na terenie leśnictwa Sokoliki, skąd po okresie aklimatyzacji zostaną wypuszczone na wolność.
Na początek wsiedlonych zostanie tam 8-10 osobników.
– Wybraliśmy miejsce optymalne z wielu powodów. Wzięliśmy pod uwagę przede wszystkim odległość miejsca od siedzib ludzkich, dróg i szlaków turystycznych, dostępność żeru, dostęp do wodopojów, ale nie bez znaczenia była też możliwość monitorowania zachowania się stada po wypuszczeniu na wolność – mówi Grażyna Zagrobelna, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, która z upoważnienia ministra środowiska Jana Szyszko zarządza stadami bieszczadzkich żubrów.
Odbudowywane stado będzie się składać z osobników odłowionych na terenie Nadleśnictwa Komańcza i z wychowanków zagrody pokazowej w Mucznem. Warto przypomnieć, że w 2012 r. rozpoczęła się eliminacja stada „Górny San”. Powodem likwidacji była gruźlica, którą stwierdzono u padłych żubrów. Komisja Hodowlana ds. Żubrów przy RDLP w Krośnie złożona z naukowców, leśników i weterynarzy skierowała wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o pozwolenie na eliminację całego zarażonego stada. Rezygnacja z eliminacji chorego stada z czasem mogłaby doprowadzić do zakażenia stad m.in. w nadleśnictwach Baligród i Komańcza, a w konsekwencji do wyginięcia całej populacji żubra w Bieszczadach.
Jak przypomina Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie, po otrzymaniu stosownej zgody, uwzględniając brak możliwości leczenia gruźlicy u dzikich zwierząt, leśnikom udało się wyeliminować wszystkie zakażone zwierzęta ze stada bytującego w Dolinie Górnego Sanu.
– Wyeliminowano wówczas 26 żubrów, w tym 16 w 2012 i 10 w 2013 r. – wyjaśnia Edward Marszałek. U wszystkich odstrzelonych osobników stwierdzono gruźlicę, w niektórych przypadkach nawet bardzo zaawansowaną.
Przypomnijmy, że pierwsze przypadki epidemii gruźlicy u żubrów żyjących w Bieszczadach stwierdzono w 1996 r. w Nadleśnictwie Brzegi Dolne. Na przestrzeni kilku następnych lat odstrzelono kilkadziesiąt osobników, z których 15 było zakażonych. Badania wykazały, że przyczyną zapadania żubrów na gruźlicę było zbyt bliskie ich pokrewieństwo. Dlatego w celu zapobieżenia negatywnym skutkom zjawiska tzw. chowu wsobnego, który na dłuższą metę może doprowadzić do degeneracji całego stada, podjęto próbę zróżnicowania puli genowej stada. W 2011 r. w ramach projektu „Ochrona in situ żubra w Polsce – część południowa” zbudowano zagrodę pokazową żubrów w Mucznem, gdzie niespełna rok później sprowadzono pierwsze osobniki – dwie krowy i jednego byka – pochodzące z ogrodów zoologicznych w Szwajcarii. W marcu 2012 r. z Francji dojechały kolejne trzy żubry (dwie krowy i jeden byk), które po aklimatyzacji dołączyły do stada bieszczadzkich żubrów wywodzących się z linii białowiesko-kaukaskiej. Obecnie w zagrodzie przebywa 16 osobników, z których 4-6 zasili wkrótce odtwarzane stado w Dolinie Górnego Sanu. W Bieszczadach żyje obecnie ok. 350 żubrów, nad którymi od 1963 r. pieczę sprawują podkarpaccy leśnicy.
Mariusz Kamieniecki