Miłosierni dla innych ludzi
Poniedziałek, 14 listopada 2016 (11:39)Świat wykluczający miłosierdzie jest światem bezlitosnym i okrutnym – stwierdził ks. abp Henryk Hoser. W czasie Mszy św. w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika zamknięto symbolicznie Bramę Miłosierdzia, kończąc tym samym w diecezji warszawsko-praskiej Rok Miłosierdzia.
W homilii ks. abp Hoser przypomniał, że ostatecznym celem i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka jest Niebo, a więc przebywanie z Bogiem.
– Żadne inne cele nie są w stanie całkowicie zaspokoić głodu ludzkiego serca – podkreślił duchowny.
W kontekście celu eschatologicznego zwrócił uwagę, że człowiek w swoim życiu ma do wybory trzy bramy, jakimi są: Niebo, czyściec i piekło.
– Przez którą przejdziemy, będzie zależało tylko i wyłącznie od naszych osobistych wyborów w codziennym życiu – ostrzegł duchowny, podkreślając, że Bóg człowieka nigdy nie potępia. – Nikt przez przypadek do piekła się nie dostaje. Sami podejmujemy tę decyzję – powiedział ks. abp Hoser.
Czyściec nazwał „Bożą Instytucją Miłosierdzia”.
– Jest to miejsce dla tych, którzy nie są w pełni doskonali, a więc dostatecznie oczyszczeni. Ten czas po śmierci w tym stanie jest dla nich szansą na wejście do wiecznej radości – tłumaczył.
Podkreślił, że jedyną bramą prowadzącą do życia wiecznego jest Jezus Chrystus oraz Najświętsza Maryja Panna Matka Miłosierdzia.
– Symboliczne Bramy Miłosierdzia w naszych kościołach miały nam jedynie przypomnieć o istnieniu tej Bramy, która nie jest zamknięta i nie będzie zamknięta aż do czasów ostatecznych, a więc skończenia tego świata – powiedział arcybiskup warszawsko-praski.
Zachęcając do skorzystania z łaski nawrócenia, podkreślił, że wszyscy są wezwani do zbawienia. Jako warunek przyjęcia Bożej miłości i przebaczenia wskazał postawę miłosierdzia.
– Jeśli chcemy dostąpić Bożej Sprawiedliwości, a tym bardziej Bożego Miłosierdzia trzeba nam stać się miłosiernym dla innych ludzi. Bez tego nie dostąpimy zbawienia – ostrzegł ks. abp Hoser, przypominając słowa Modlitwy Pańskiej.
Zwrócił uwagę, że odrzucenie miłosierdzia jako naiwności kreuje świat bezlitosny i okrutny.
– Obserwując współczesne życie społeczne i polityczne, możemy zobaczyć bezlitosną krytykę wszystkiego i wszystkich – każdego, kto ma inne zdanie, kto jest różny od nas. Tymczasem nie wolno nam odmawiać ludziom dobrej woli, bo nie czytamy w ich sercach. Człowiek ma prawo błądzić i mylić się – stwierdził ks. abp Hoser.
Ostrzegł przy tym przed publiczną stygmatyzacją.
– Nie wolno nam bezwzględnie potępiać innych, wymieniając w mediach ich nazwiska. Nie wolno krzywdzić człowieka, bo my nie jesteśmy absolutnymi sędziami – oświadczył arcybiskup warszawsko-praski, apelując o modlitwę w intencji tych, którzy błądzą, by się nawrócili, czyli odkryli Bożą Prawdę, której się wypierają.
– Nienawiść, okrucieństwo oraz bezlitosne traktowanie innych obróci się przeciwko nam samym – ostrzegł abp Hoser.
Zwrócił również uwagę, że chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej prześladowaną religią w świecie.
– Chrystianofobia wyczuwalna jest również w Polsce. Uznaje się Kościół katolicki i chrześcijaństwo jako zagrożenie wolności i wszystkich swobód – za tak zwane średniowiecze. Tymczasem właśnie tamta epoka jest początkiem rozwoju uniwersytetów, szpitali i szkolnictwa. To w średniowieczu wybudowało wspaniałe katedry, a dzieła ówczesnej sztuki do dzisiejszego dnia zachwycają nas swoim pięknem – powiedział ks. abp Hoser.
Choć Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia potrwa do 20 listopada, to zamknięcie Bram Miłosierdzia w poszczególnych diecezjach nastąpiło w niedzielę, 13 listopada.
Papież Franciszek dokona uroczystego zamknięcia Jubileuszowego Roku Miłosierdzia 20 listopada, zamykając Bramę Miłosierdzia w Bazylice św. Piotra w Watykanie.