Presja reliktów
Środa, 9 listopada 2016 (20:40)Komunistyczne pozostałości w prawie są wykorzystywane do wywierania ideologicznej presji i należy je wyeliminować – apelują przedsiębiorcy.
Grupa organizacji biznesowych zwraca się do polskich władz o wykreślenie z kodeksu wykroczeń szeregu przepisów z okresu PRL. W dobie wolności gospodarczej ich istnienie nie ma żadnego uzasadnienia, a przez organizacje lewicowe są wykorzystywane w celach ideologicznych.
– W polskim systemie prawa nadal funkcjonują liczne przepisy wywodzące się z poprzedniego ustroju. Wykorzystywane są one obecnie do wywierania ideologicznej presji na przedsiębiorców oraz do podważania ich konstytucyjnie gwarantowanych praw i wolności – podkreśla dr Tymoteusz Zych ze Stowarzyszenia na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który wspiera inicjatywę.
– Nie ma żadnego uzasadnienia, aby wciąż były podstawą orzekania dla polskich sądów – dodaje.
Rażącym przykładem takich działań jest sprawa drukarza z Łodzi, który odmówił wykonania materiałów reklamowych organizacji gejowskiej, powołując się na sprzeciw sumienia. W oparciu o przepis kodeksu wykroczeń, który w okresie PRL miał zabezpieczać planową gospodarkę, łódzki sąd, po włączeniu się w sprawę Rzecznika Praw Obywatelskich, skazał drukarza na karę grzywny.
Jak już informował „Nasz Dziennik”, Instytut Ordo Iuris wystąpił w obronie pracownika, którzy skorzystał ze sprzeciwu sumienia – i wyrok został uchylony. Jednak to nie kończy sprawy. Na 29 listopada został wyznaczony termin rozprawy.
Mecenas Bartosz Lewandowski wniósł o umorzenie tej sprawy przed rozpoczęciem procesu „z uwagi na oczywisty brak znamion wykroczenia w zachowaniu przedsiębiorcy, a także dbałość o ekonomikę procesową oraz poszanowanie praw i wolności człowieka”. Obrońcy drukarza argumentują, że nie ma podstaw do jego karania, ponieważ w ogóle nie doszło do zawarcia umowy, a jedynie do negocjacji.
Apel został skierowany do kancelarii premiera, resortów sprawiedliwości i rozwoju oraz do Sejmu. Został też zamieszczony na stronie www.maszwplyw.pl, gdzie można się pod nim podpisać. Zrobiło to już kilkadziesiąt osób. Chodzi o eliminację z kodeksu wykroczeń dwóch przepisów w art. 135 i 138, czyli tzw. sprzedaży spod lady oraz tzw. spekulacji lub odmowy „wykonania świadczenia”.
– To są dwa najbardziej ewidentne relikty, które do dzisiaj są obecne w kodeksie wykroczeń. Można je wykorzystywać do represji wobec przedsiębiorców, którzy korzystają ze swojej wolności sumienia – ocenia dr Zych. Prawnik podkreśla, że w okresie PRL regulacje te miały „uzasadnienie ze względu na funkcjonowanie obowiązującego wówczas centralnie planowanego rynku”, ale „w obecnych warunkach dają one pole do nadużyć i mogą być wykorzystywane do nękania przedsiębiorców”.
W 2013 r. resort sprawiedliwości, po interpelacji jednego z posłów koalicji, uznał, że te przepisy „nie są martwe”. Przytoczył na potwierdzenie tego dane statystyczne mówiące o 145 wyrokach, które zapadły w pierwszym półroczu tegoż roku, przyznając jednak, iż statystyka dotyczy łącznie czterech artykułów, a najwięcej wyroków dotyczyło najpewniej sprzedaży biletów na imprezy sportowe po zawyżonych cenach. Jednocześnie resort poinformował, że „opracowanie reformy prawa wykroczeń stanowi jedno z zamierzeń działającej przy ministrze sprawiedliwości Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego”.
Jak podkreśla dr Zych, polska Konstytucja gwarantuje ochronę wolnego rynku i wolność gospodarczą, a „dopóki komunistyczne relikty funkcjonują w polskim systemie prawa, wolność gospodarcza będzie zagrożona”.
Zenon Baranowski