Mężczyźni poza wskazaniami
Czwartek, 27 października 2016 (01:11)Pacjenci skarżą się, że o tym, którzy chorzy otrzymają tańszy lek na osteoporozę, decyduje płeć
Chory na osteoporozę pan Andrzej, Czytelnik „Naszego Dziennika”, w dramatycznym liście przedstawia swoją sytuację: „Ubytek gęstości kości sięga w jednym z kręgów prawie 40 proc. i występują już w kręgosłupie nadłamania. Ponieważ z powodu zwężenia przełyku nie mogę przyjmować doustnie leków na osteoporozę […], lekarz przepisuje mi raz na pół roku zastrzyki Prolia 60 mg. Muszę za nie płacić 850 zł bez żadnej zniżki, chociaż lek jest na liście 75+ jako bezpłatny – ale tylko dla kobiet”. Pan Andrzej ma 76 lat. Nie rozumie, dlaczego nie może skorzystać z rządowego programu. „Uważam to za niesprawiedliwe. Wiadomo, że statystycznie na tę chorobę zapadają częściej kobiety niż mężczyźni, ale przecież leczy się mężczyzn i kobiety tymi samymi lekami” – zauważa.
Specjaliści tłumaczą, że dany medykament umieszczony na liście darmowych leków dla seniorów 75+ jest bezpłatny dla pacjenta, o ile jest refundowany we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach. Ale gdy refundacja dotyczy tylko niektórych wskazań, to tylko w nich środek będzie bezpłatny dla osób, które ukończyły 75 lat.
I tak prawo do refundacji leku Prolia w postaci roztworu do wstrzykiwań mają obecnie tylko kobiety po ukończeniu 60. roku życia z osteoporozą pomenopauzalną, u których m.in. doszło do złamania osteoropotycznego i po niepowodzeniu leczenia doustnymi bisfosfonianami lub z przeciwwskazaniami do ich przyjmowania.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym