Nie zrezygnujemy z walki o życie
Piątek, 7 października 2016 (03:27)Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy „Stop aborcji” w pełni chroniący życie dzieci nienarodzonych w Polsce.
To, co działo się wczoraj w Sejmie, to nic innego jak powrót do 2007 r., kiedy to parlament stanął przed szansą na otoczenie opieką życia nienarodzonych. Teraz, tak jak wtedy, kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości nie wytrzymało presji i ugięło się pod atakami środowisk lewicowych.
Boleję nad tym, bo to pokazuje, że większość posłów RP nie jest osobami wierzącymi i to, czego naucza Kościół, a o czym świadczył całym swoim życiem św. Jan Paweł II, mają za nic. Wiara jest im potrzebna przed wyborami. Wtedy to pojawiają się w kościołach, wśród biskupów i księży i ogłaszają wszem i wobec, że są praktykującymi katolikami. Kiedy jednak dochodzi do konkretów, to życie nienarodzonych się nie liczy. Najważniejsze staje się to, aby nie podpaść prezesowi i nie wylecieć z list podczas następnych wyborów.
To jest smutne, że wiara tych osób jest tylko na papierze. Gdyby nią żyli, wiedzieliby, że jedno z przykazań mówi: nie zabijaj. A oni nie zrobili nic, aby dzieci w Polsce nie były zabijane.
Miałem nadzieję, że chłodny poranek ich obudzi, że wzbudzą w sobie refleksję po skandalicznym posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Oni jednak posłużyli się Episkopatem i twierdzą, że księża biskupi również sprzeciwiają się tej ustawie. To kłamstwo, gdyż kapłani są za pełną ochroną życia, ale sprzeciwiają się jedynie karaniu kobiet za popełnienie aborcji.
Nie chcę być złym prorokiem, ale to może być początek końca PiS. Miliony ludzi, którzy głosowali na tę partię, uważało, że jest to ugrupowanie, które reprezentuje wartości chrześcijańskie. Ja też tak uważałem. Jednak się zawiedliśmy.
Ale jak mieli postąpić inaczej, kiedy brak im odwagi? Co mieli zrobić, kiedy nie mają kręgosłupów moralnych? Bo oni ich nie mają, skoro co innego mówią na spotkaniach z wyborcami, a co innego robią w Sejmie.
A przecież wiara czyni cuda! Bóg będzie błogosławił narodowi, który przestrzega przykazań i kroczy Jego drogą. Teraz rząd i PiS sami pozbawili się błogosławieństwa. Bóg nie zadowoli się programami „Rodzina 500+” i „Mieszkanie+”, gdy to, co najważniejsze, wyrzuca się do kosza. Przykazań trzeba przestrzegać wszystkich, a nie tylko tych, które są dla nas wygodne.
Koniunkturalistów z PiS muszę zapewnić, że my tej sprawy nie zostawimy. Będziemy dalej walczyć o to, aby obrona życia w Polsce stała się faktem. Jeszcze chwila i zaczniemy drukować nowe listy do zbierania podpisów pod kolejnym projektem ustawy antyaborcyjnej. Tak więc do zobaczenia w Sejmie.
Jacek Kotula