Dziś w „Naszym Dzienniku”
Na pasku korporacji
Czwartek, 6 października 2016 (01:16)Rząd i posłowie PiS kluczą w sprawie ratyfikacji umowy handlowej między UE a Kanadą (CETA), która może być niszcząca dla polskiej gospodarki.
Posłowie są podzieleni w kwestii ratyfikacji umowy handlowej między UE a Kanadą (CETA). Największymi zwolennikami traktatu są PO i Nowoczesna, najbardziej krytykuje go Kukiz’15.
Większość posłów obawia się skutków wejścia w życie tej umowy handlowej, co pokazała wczorajsza debata w Sejmie nad uchwałą w sprawie CETA. Przeważało stanowisko, że umowa powinna być ratyfikowana nie tylko przez samą UE, ale także przez wszystkie państwa członkowskie. W przypadku Polski konieczne jest przyjęcie ustawy ratyfikacyjnej przez Sejm i Senat. Taki tryb ratyfikacji, a nie oddanie wszystkiego w ręce Komisji Europejskiej, dawałby szansę na przeprowadzenie szerokiej debaty społecznej nad umową CETA.
Debata społeczna na temat CETA może być gorąca, co zapowiedziała już dyskusja w Sejmie. W zasadzie bezkrytyczne stanowisko w kwestii umowy handlowej z Kanadą zajęli posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, wspierani przez secesjonistów z PO, czyli Koło Europejskich Demokratów. Z kolei na drugim biegunie znaleźli się posłowie Kukiz’15, najbardziej krytyczni wobec CETA, a nieco tylko mniej radykalni byli ludowcy z PSL. Parlamentarzyści PiS starali się na chłodno analizować umowę, zajmując niejako pozycje centrowe, ale wskazując też na potencjalne niebezpieczeństwa grożące polskiej gospodarce.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym