Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zbrojeniówka walczy o rynki
Środa, 5 października 2016 (03:00)MON jest krytykowane za zmiany w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, bo naruszone zostały interesy ludzi z poprzedniej koalicji rządowej i osób z nimi związanych – uważa wiceminister obrony Bartosz Kownacki. I zapewnia, że sytuacja w PGZ zmienia się na lepsze.
Kownacki podkreślił, że ataki części mediów, głównie TVN i „Gazety Wyborczej”, są nieuprawnione. – W ostatnich tygodniach odbywa się niesłychany atak na MON związany ze zmianami w PGZ. My tego ataku nie rozumiemy inaczej jak tylko jako próbę utrzymania interesów, które w wyniku zmiany władz zostały zagrożone – powiedział wiceszef MON.
Wczoraj o sytuacji w Grupie dyskutowała sejmowa komisja obrony. Posiedzenia zwołano na wniosek PO, bo Platforma twierdzi, że sytuacja w PGZ jest zła, że zatrudnia się tam ludzi bez kwalifikacji. Według Platformy, minister obrony Antoni Macierewicz powinien zostać pozbawiony nadzoru nad zakładami zbrojeniowymi.
Z takimi twierdzeniami nie zgadza się Kownacki, który zapewnia, że właśnie teraz sytuacja w tej branży wraca do normy. Wyjaśnia, że w przeszłości dochodziło do wyprowadzania milionów złotych ze spółek Skarbu Państwa, rozpowszechniony był też proceder zatrudniania działaczy politycznych z PO i PSL, członków rodzin prezesów firm zbrojeniowych.
Wiceminister przypomniał też, że także Transparency International uznała sektor obronny za „skrajnie zagrożony korupcją”, obok takich państw jak Iran i Pakistan.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym