• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Powrót „Wilczura”

Poniedziałek, 26 września 2016 (01:24)

Komuniści zamordowali go 68 lat temu, badacze podjęli ciało z leśnego dołu. Kolejny żołnierz podziemia niepodległościowego wraca na karty historii.

W sobotę w Bliżynie (woj. świętokrzyskie) odbył się pogrzeb żołnierza Armii Krajowej i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” kapitana Aleksandra Życińskiego „Wilczura”.

Szczątki żołnierza zamordowanego przez pluton egzekucyjny funkcjonariuszy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego wyrokiem komunistycznego sądu zostały odnalezione dopiero po 68 latach w bezimiennym grobie w lesie pod Kielcami. Uroczystościom pogrzebowym „Wilczura” towarzyszyły asysta wojskowa oraz poczty sztandarowe policji, organizacji kombatanckich, strzeleckich i szkół. Obecni byli też parlamentarzyści i przedstawiciele organizacji niepodległościowych.

– Dzisiaj w sposób szczególny pragniemy wyrazić swoją wdzięczność tym, którzy nie tylko żyli i pracowali dla swojej Ojczyzny, ale także oddali dla niej to, co mieli najcenniejszego – swoje życie. […] To oni, Żołnierze Wyklęci, swoją postawą, swoim wyborem dają nam dzisiaj szansę, byśmy dalej mogli być Polakami. Zachowanie pamięci o ludziach, którzy oddali życie w obronie Ojczyzny, jest nie tylko naszym obowiązkiem, ale przede wszystkim zaszczytem. Biografie Żołnierzy Wyklętych są odpowiedzią na pytanie, czym jest patriotyzm – podkreślał w homilii ks. ppłk Grzegorz Kamiński, proboszcz parafii garnizonu kieleckiego.

Przypomniał, że podczas ostatniego spotkania w więzieniu z żoną, w dzień swojej śmierci, tj. 24 września 1948 r., Życiński mówił jej, aby powtórzyła ich jeszcze nienarodzonemu dziecku, że nie jest bandytą. I że umiera za Polskę.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak