Pisz: Rada miejska zdekomunizowała ulicę
Piątek, 23 września 2016 (21:14)Radni z Pisza na Mazurach zdecydowali o zmianie nazwy ul. gen. Karola Świerczewskiego. Powodem tej decyzji jest ustawa o zakazie propagowania komunizmu, która weszła w życie 2 września. Daje ona samorządom rok na usunięcie takich nazw.
Zgodnie z uchwałą przyjętą na piątkowej sesji rady miejskiej obecna ul. Świerczewskiego w Piszu otrzyma nową nazwę – ul. Zgody. Za taką zmianą było 16 radnych, jeden się wstrzymał, a dwóch nie wzięło udziału w głosowaniu.
Zdaniem przewodniczącego piskiej rady miejskiej Lecha Boraka, nową nazwę wybrali sami mieszkańcy. Przed rozpoczęciem urzędowej procedury gmina przeprowadziła wśród nich sondaż w tej sprawie.
Ustawa, która weszła w życie trzy tygodnie temu, daje samorządom rok na usunięcie nazw, które mogą być odbierane jako propagowanie czy upamiętnianie komunizmu lub innego systemu totalitarnego. Samorządowcy z Pisza postanowili zmienić nazwę ul. Świerczewskiego już teraz, bo – jak mówił przewodniczący – „takie tempo narzucili mieszkańcy”.
– Było wiadomo, że te przepisy wejdą w życie, więc zmiany będą koniecznością. Mieszkańcy od kilku miesięcy spotykali się i rozmawiali na ten temat. Chcieli mieć wpływ na nową nazwę. Nie było sensu czekać. Zareagowaliśmy w jedyny możliwy sposób, idąc za głosem lokalnej społeczności – tłumaczył.
Jak mówił, podczas spotkań mieszkańców padały bardzo różne pomysły, jak należy nazwać dotychczasową ul. Świerczewskiego.
– Ktoś rzucił, że w takim razie musi dojść w tej sprawie do jakiejś zgody. I stąd wzięła się nowa nazwa – stwierdził przewodniczący.
Naczelnik delegatury IPN w Olsztynie dr Waldemar Brenda powiedział PAP, że nie słyszał, by po wejściu w życie ustawy jakiś inny samorząd w woj. warmińsko-mazurskim dokonał już zmiany nazw, które są reliktami po komunizmie. Kilka gmin – w tym Nidzica, Rozogi i Gołdap – wystąpiło natomiast do IPN o opinie w sprawie nazw, które mogą podlegać nowym przepisom.
Brenda przyznał, że próby zmiany nazwy ul. Świerczewskiego w Piszu po 1989 r. podejmowano już dwukrotnie. Jednak wówczas większość mieszkańców była temu przeciwna, głównie z powodu obaw o koszty związane ze zmianą adresów.
Jak przypomniał, Karol Świerczewski ps. „Walter” był sowieckim generałem, uczestnikiem rewolucji bolszewickiej i wojny z Polską w 1920 r., skierowanym przez ZSRS do dowodzenia jednostkami międzynarodowymi podczas wojny domowej w Hiszpanii, a potem polskimi formacjami wojskowymi tworzonymi u boku Armii Czerwonej.
Z szacunków olsztyńskiego IPN wynika, że nazwy upamiętniające działaczy, wydarzenia i organizacje z czasów PRL zachowały się w co najmniej 34 miejscowościach regionu. Najczęściej powtarzającymi się tego typu patronami są generałowie Karol Świerczewski i Aleksander Zawadzki. W regionie swoje ulice mają też: Armia Czerwona (Górowo Iławeckie), Karol Marks (Bartoszyce), Michał Rola-Żymierski (Świętajno), Władysław Hibner (Olsztyn) czy gen. Zygmunt Berling (Olsztyn).
Regionalnym rekordzistą pod względem pozostałości symboliki komunistycznej w nazewnictwie jest Działdowo (m.in. ul. Dąbrowszczaków, Janka Krasickiego, Hanki Sawickiej, Juliana Marchlewskiego, Marcelego Nowotki, Mariana Buczka, ZMP, ZWM i ZMS). W Rozogach są ulice: Władysława Gomułki, Marcelego Nowotki, 22 lipca, X-lecia PRL, XX-lecia PRL i XXX-lecia PRL.
RP, PAP