RPO w obronie kornika drukarza
Piątek, 23 września 2016 (20:11)Rzecznik praw obywatelskich zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzję ministra środowiska umożliwiającą zwiększenie wycinki na terenie Puszczy Białowieskiej.
W ocenie RPO Adama Bodnara, przed wydaniem zaskarżonej decyzji minister środowiska nie rozważył w należyty sposób wszystkich pojawiających się wątpliwości związanych z planami zwiększenia wycinki w puszczy. Zwraca też uwagę na brak konsultacji społecznych w zaopiniowaniu aneksu umożliwiającego większe cięcia w Nadleśnictwie Białowieża.
Z argumentacją RPO nie zgadza się resort środowiska. Rzecznik resortu Paweł Mucha powiedział PAP, że marcowa decyzja umożliwiająca większe pozyskanie drewna w puszczy jest konsekwencją wcześniejszej (ograniczającej pozyskanie), która – jak ocenił – doprowadziła do gradacji kornika i zamierania cennych siedlisk.
– NIK w swojej kontroli zakończonej we wrześniu 2013 r. wykazała, że ówczesne kierownictwo MŚ nie sprawowało wystarczającego nadzoru nad realizacją planów urządzenia lasu w puszczy. Minister w 2011 r. ograniczył pozyskanie drewna, bez uprzednich analiz skutków społecznych i przyrodniczych takiej decyzji. Doprowadziło to do tego, że drzewa zaatakowane przez korniki nie były usuwane z lasu, a to spowodowało rozszerzenie epidemii i zamieranie puszczy. Nie pamiętam, aby wówczas RPO występował w interesie społecznym. Rzecznik Praw Obywatelskich mógłby wystąpić w interesie lokalnej społeczności np. w kwestii dostępności drewna opałowego, które teraz jest sprowadzane dla mieszkających w puszczy ludzi z kilkudziesięciu kilometrów, a oni sami muszą palić węglem, co jest kuriozalne – powiedział przedstawiciel MŚ.
Bodnar w skardze do WSA stwierdza, że minister środowiska podejmując decyzje, które mogą negatywnie oddziaływać na przyrodę (plan zwiększenia cięć) powinien przekonać społeczeństwo o jego zasadności.
Zdaniem rzecznika, marcowa decyzja umożliwiająca większe cięcia powinna zostać uchylona.
Jak wyjaśniono, przedmiotem analizy rzecznika w tej sprawie był sposób procedowania nad wnioskiem Lasów Państwowych o zatwierdzenie PUL dla Nadleśnictwa Białowieża.
RPO wskazuje, że wśród wymienionych w konstytucji funkcji państwa (art. 5), jest też zapewnienie ochrony środowiska zgodne z zasadą zrównoważonego rozwoju. Dodał, że norma programowa zawarta w art. 5 Konstytucji RP „znajduje odzwierciedlenie w szeregu obowiązków nałożonych w dalszych przepisach konstytucji zarówno na władze publiczne, jak też na wszystkie inne podmioty podlegające władzy RP”.
Rzecznik przypomniał, że zgodnie z art. 68 ust. 4 konstytucji, jednym z zadań władz publicznych jest też „zapobieganie negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska”. Kolejny art. 74 – zobowiązuje władze do prowadzenia polityki zapewniającej „bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom”. Konstytucja obliguje też każdego do dbałości do dbałości o stan środowiska.
Dlatego też – zdaniem Bodnara – decyzja zezwalająca na większe cięcia w puszczy powinna zostać uchylona, a postępowanie w tej sprawie powinno zostać powtórzone z uwzględnieniem konsultacji społecznych.
Z decyzji Bodnara cieszą się oczywiście tzw. ekolodzy.
Lasy Państwowe informowały niedawno, że do tej pory na terenie trzech wchodzących w skład Puszczy Białowieskiej nadleśnictw – Browsk, Hajnówka i Białowieża – ścięto i pozostawiono do naturalnego rozkładu 7 tys. drzew. Leśnicy tłumaczyli, że w pierwszej kolejności będą usuwane drzewa suche, grożące zawaleniem wzdłuż dróg i szlaków turystycznych. Dodawali też, że wzdłuż tras znajduje się ponad 60 tys. martwych świerków.
RP, PAP