Dziś w „Naszym Dzienniku”
Polskie żubry na eksport
Piątek, 23 września 2016 (18:24)Z Andrzejem Koniecznym, wiceministrem środowiska, rozmawia Karolina Goździewska
Puszcza Białowieska ma szansę przetrwać w obecnej postaci?
– W Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o rozpoczęciu procesu naprawczego na 2/3 powierzchni lasów gospodarczych, które zarządzają w sumie 52 tys. ha z 62 tys. ha Puszczy Białowieskiej znajdującej się po stronie polskiej.
Podjęte działania mają odtworzyć utracone siedliska NATURA 2000 wraz z występującymi gatunkami poprzez realizację działań ochronnych zgodnie z Planem zadań ochronnych (przywrócenie stosunków wodnych, zatrzymanie ekspansji gatunków inwazyjnych, odtworzenie siedlisk priorytetowych i siedlisk dla gatunków priorytetowych).
Co w Białowieży wymaga naprawy?
– O tym, jak wielkie niekorzystne zmiany zachodzą w obrębie Puszczy Białowieskiej, świadczą licznie wylesione powierzchnie z dominującym trzcinnikiem leśnym, o którym to już w 1924 roku Józef Paczoski pisał w „Sylwanie”: „Zręby lasu mieszanego zarastają przy czystych cięciach masą trawy Calamagrostis arundinacea, która nie daje wyrosnąć młodzieży leśnej. Pozostawiane na porębach nasienniki nie przynoszą wskutek tego żadnych korzyści”. Takich pokornikowych „poręb” aktualnie w Puszczy Białowieskiej jest kilka tysięcy. Las mieszany to odpowiednik dzisiejszych grądów, siedlisk naturowych.
Zagrożona jest różnorodność biologiczna poprzez utratę świerka pospolitego, gatunku lasotwórczego. Według prof. Danielewicza, gatunki te są najważniejszymi składnikami ekosystemów, dowodem tego jest opinia naukowca zawarta w publikacji „Ochrona przyrody”: „Najbardziej cenne rośliny to takie, które występują na granicy zwartego zasięgu lub reprezentowane przez populacje wyspowe, kluczowe, mające znaczenie w strukturze i funkcjonowaniu całych ekosystemów, czyli wszystkie nasze drzewa lasotwórcze”.
Świerk białowieski od zawsze pełnił taką rolę.
– Jest to również dominujący gatunek w zbiorowisku roślinnym borealnej świerczyny na torfie, siedliska o znaczeniu priorytetowym.
W puszczańskich krajobrazach zaczyna dominować monokultura grabowa. Analiza składu gatunkowego drzewostanów Puszczy Białowieskiej prowadzona przez Katedrę Hodowli Lasu SGGW w Warszawie potwierdza to całkowicie. W okresie 1949-2006 udział grabu w drzewostanach puszczańskich wzrósł czterokrotnie. W Białowieskim Parku Narodowym wartości te są jeszcze wyższe.
Po utraconym świerku zaczyna pojawiać się w białowieskich zbiorowiskach roślinnych obcy gatunek, jakim jest bez koralowy. Ustępujący świerk pospolity w zbiorowiskach roślinnych boru mieszanego powoduje destrukcję tego zespołu.
Swoją powierzchnię traci ciepłolubna postać grądu z miodownikiem melisowatym dominująca jeszcze niedawno w rezerwacie im. prof. Władysława Szafera. Następuje unifikacja wszystkich wariantów grądów.
Jedynym rozwiązaniem jest podjęcie natychmiastowych działań eliminujących wskazane niekorzystne zjawiska.
W przyjętej koncepcji 1/3 powierzchni lasów zagospodarowanych Puszczy Białowieskiej pozostanie bez ingerencji człowieka. Zgodnie z sugestiami niektórych organizacji i środowisk naukowych całkowicie oddajemy go procesom spontanicznym. Odpowiedzialność za zmiany w siedliskach i występujących gatunkach na 1/3 terenu lasów gospodarczych ponosić będą ci, którzy się tego domagają. Obie części puszczy będą nieustannie monitorowane, tak aby bez wątpliwości wykazać, czy człowiek jest dla siedlisk naturalnych sprzymierzeńcem, czy – jak chcą udowodnić niektóre organizacje aktywistów ekologicznych – wyłącznie wrogiem.
Wszystko to odbywa się w majestacie prawa?
– W ramach prawa i na podstawie prawa. Dokumentem kluczowym ochrony przyrody na tym terenie jest ustanowiony w 2015 roku Plan zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska PLC200004. W marcu 2016 roku minister środowiska, mając na uwadze zapisy dyrektywy siedliskowej oraz zgodnie z prawem krajowym, zatwierdził aneks do planu urządzenia lasu sporządzonego na lata 2012-2021 dla Nadleśnictwa Białowieża. Zgodnie z zatwierdzonym aneksem maksymalna wielkość poboru biomasy w ramach rekonstrukcji ekosystemów została zwiększona do 188 tys. m3. Realnie więc wielkość ta, po aneksowaniu planu urządzenia lasu, wzrosła o blisko 125 tys. m3. Zmiana planu pozwoli na realizację bieżących działań ochronnych zniszczonych siedlisk leśnych, a także umożliwi usuwanie drzew stojących zagrażających bezpieczeństwu publicznemu oraz pożarowemu. Nowy, wyższy poziom poboru biomasy został wcześniej, zgodnie z prawem krajowym, uzgodniony i pozytywnie zaopiniowany przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska.
Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO, pod którego kuratelą znajduje się puszcza, zaakceptował plany jej ochrony przygotowane przez Ministerstwo Środowiska?
– Pracom Ministerstwa Środowiska przyglądał się Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO. Po rozmowach polskiej delegacji z Ministerstwa Środowiska z przedstawicielami Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO uznał, że nie ma obecnie podstaw do zajmowania się sprawą Puszczy Białowieskiej. Stanowisko Polski zostało poparte przez większość państw członków Komitetu: Kazachstan, Portugalię, Chorwację, Peru, Wietnam, Zimbabwe, Jamajkę, Koreę, Liban, Burkina Faso, Kuwejt oraz Azerbejdżan.
Urzędnicy w Brukseli nie mnożą już sztucznych przeszkód?
– Na temat puszczy toczy się dyskusja również na forum Parlamentu Europejskiego, gdzie ostatnio odbyła się debata na temat sytuacji w Polsce. Pan profesor Ryszard Legutko doskonale obnażył panującą indolencję na wielkich europejskich salonach, również w odniesieniu do Puszczy Białowieskiej i kornika drukarza.
Jakieś europejskie kraje interesowały się już polską propozycją, aby oddać żubry na restytucję stada? W jakich krajach żubry wyginęły?
– Na początku ubiegłego tysiąclecia żubry nizinne występowały powszechnie w rozległych lasach pokrywających ówczesną Europę i stanowiły wysoko ceniony łup myśliwski. W średniowieczu w niektórych krajach europejskich, między innymi w Polsce i Niemczech, polowanie na żubry było królewskim przywilejem. Żubry żyjące w stanie dzikim wyginęły w Anglii już w XII wieku, we Francji w końcu XIV wieku, w Niemczech w XVI wieku. Pod koniec XVIII wieku żubry występowały już tylko na Kaukazie (żubr kaukaski) i w Puszczy Białowieskiej (żubr nizinny). Żubr nizinny zamieszkujący Puszczę Białowieską w wyniku działań wojennych i kłusownictwa wyginął. Polscy naukowcy odtworzyli populację żubra dzięki osobnikom trzymanym w niewoli. W celu ratowania gatunku w roku 1923 z inicjatywy prof. Jana Sztolcmana założono Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Pierwszym krokiem było ustalenie liczby żubrów czystej krwi żyjących w niewoli. Naliczono ich zaledwie 54 na całym świecie, jednak nie wszystkie nadawały się do hodowli i ostatecznie do reprodukcji wybrano tylko 12 zwierząt. Dwa pierwsze żubry na wolności znalazły się jesienią 1929 roku w Puszczy Białowieskiej. W roku 1939 w puszczy było już 16 zwierząt, które szczęśliwie przetrwały II wojnę światową. Obecnie w Puszczy Białowieskiej populacja żubrów liczy 570 osobników. Na całym terytorium Polski bytuje łącznie ponad 1500 osobników w 5 wolnych stadach oraz w 24 ośrodkach zamkniętej hodowli. Polska jest gotowa podjąć współpracę z krajami Unii Europejskiej w celu rozproszenia polskiej populacji żubra na kraje unijne.
W jakim stopniu Europa zniszczyła swoje naturalne siedliska?
– Jako przykład można podać wrzosowiska w Dorset w Wielkiej Brytanii, jeszcze w XVIII wieku obszar ten zajmował 40 tysięcy hektarów i był przecinany wyłącznie dolinami rzecznymi, obecnie jest to tylko 6 tysięcy hektarów i powierzchnia ta podzielona jest na 141 fragmentów. Przyczyną kurczenia tych ważnych siedlisk jest fragmentacja spowodowana intensyfikacją rolnictwa i urbanizacją. Wrzosowiska są bardzo ważnym siedliskiem bezkręgowców.
Kolejny przykład z Wielkiej Brytanii to intensywne osuszanie terenów podmokłych zwanych East Anglian Fens, które stało się przyczyną wymarcia angielskiego podgatunku czerwończyka nieparka. Wspomniany obszar był osuszany już od 1600 roku aż do połowy XIX wieku. Obecnie jest to tylko kilka małych fragmentów. A ostatni motyl widziany był w roku 1848.
Środowiska wodne Skandynawii w wyniku wzrostu dwutlenku siarki i węgla wykazują znacznie obniżone pH, osiągające wartości poniżej 4,5. Większość ryb ginie przy wartościach mniejszych niż 5,0. W ciągu 40 lat aż w 20 tys. skandynawskich jezior wyginęły ryby.
Kolejną przyczyną niszczenia siedlisk jest wprowadzanie obcych gatunków roślin i zwierząt.
Jeszcze inną przyczyną zanikania cennych siedlisk jest brak ich użytkowania, np. w Wielkiej Brytanii brak popytu na trzcinę doprowadził do wkroczenia na trzcinowiska gatunków drzewiastych, co spowodowało całkowitą ich utratę razem ze znacznym zmniejszeniem populacji bąka, ptaka ściśle związanego z tym środowiskiem.
Utrata drzewostanów dębowych w krajach Europy Zachodniej, takich jak Anglia czy Francja, spowodowana była budową statków. Powstanie jednego z nich oznaczało wycięcie 700 dorodnych dębów.
Z najnowszej historii przykładami braku szacunku do przyrody jest zrzucenie przez brytyjskie lotnictwo w 1954 roku w ramach ćwiczeń wojskowych bomb na niewielką wyspę na Morzu Północnym – Knechstand. W wyniku tego ataku zginęło ponad 70 tysięcy ptaków. O protestach ornitologów nikt nie usłyszał.
Jak Polska wypada na tym tle?
– Różnorodność biotyczna, jaką mamy w Polsce, jest wyjątkowa na skalę światową. Mamy cały wachlarz gatunków. Obecnie w Polsce sieć Natura 2000 zajmuje prawie 1/5 powierzchni lądowej. W jej skład wchodzi 849 obszarów mających znaczenie dla Wspólnoty (obszarów „siedliskowych” – przyszłych specjalnych obszarów ochrony siedlisk), a także 145 obszarów specjalnej ochrony ptaków. W krajach UE wiele siedlisk i gatunków bezpowrotnie wyginęło. Polska szkoła ochrony przyrody, rozwijając się od ponad 100 lat, jest jedną z lepszych w świecie. Najlepszym tego przykładem jest uratowanie przed zagładą żubra.
Chcemy tylko „podzielić się” żubrami czy także oferujemy merytoryczne wsparcie w odtwarzaniu stad?
– Mając na uwadze szerokie doświadczenia w odtwarzaniu siedlisk i gatunków, Polska chciałaby wyrazić chęć pomocy krajom unijnym w takich działaniach. Pomoc ta może przyjąć różne formy, poczynając od wymiany doświadczeń, poprzez wsparcie zarówno merytoryczne, jak i finansowe. Jesteśmy gotowi pomóc w tych krajach UE, które zechciałyby przywrócić żubra, w wyszukiwaniu obszarów – potencjalnych siedlisk dla żubrów oraz przekazać nieodpłatnie osobniki tego największego lądowego ssaka Europy. Potrafimy odtwarzać zasoby przyrodnicze i chętnie pomożemy krajom unijnym w przywracaniu gatunków i siedlisk, również finansowo. Zapraszamy do udziału w tym przedsięwzięciu organizacje aktywistów ekologicznych i liczymy na ich zaangażowanie. Co ważne, działania te popiera Państwowa Rada Ochrony Przyrody i zauważa potrzebę utworzenia całościowej ogólnoeuropejskiej strategii ochrony i zarządzania populacją żubra. Jednocześnie istotnie podkreśla pilne podjęcie działań mobilizujących inne kraje Europy do zadbania o przyszłość żubra.
Europę zaczęliśmy już edukować.
– Od 31 sierpnia 2016 r. w Parlamencie Europejskim gościła wystawa „Puszcza Białowieska – lasy naturalne czy też dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności”. Wystawa składa się z 17 plansz prezentujących puszczę jako dziedzictwo miejscowej ludności. Zaprezentowano na nich m.in. mapy, które świadczą o długotrwałym prowadzeniu gospodarki leśnej w Puszczy Białowieskiej i jej kształtowaniu przez człowieka. Niestety z procesu podejmowania decyzji dotyczących Puszczy Białowieskiej wyłączona została lokalna społeczność. Tak było w przypadku podjętej w 2014 roku decyzji o wpisaniu Puszczy Białowieskiej na Listę Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. To efekt prowadzenia polityki zgodnej z postulatami aktywistów ekologicznych twierdzących, że należy zakazać jakiejkolwiek działalności człowieka w puszczy. W najbliższym czasie planuje się zaprezentowanie wystawy w innych krajach Europy.
Dziękuję za rozmowę.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w wersji elektronicznej