• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Nie te skrzynki

Piątek, 16 września 2016 (02:25)

Z Magdaleną Mertą, wdową po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie, rozmawia Anna Ambroziak

 

Jest Pani zadowolona z wyniku spotkania z członkami komisji, która zajmuje się badaniem przyczyn katastrofy?

– Spotkanie rodzin z powołaną w lutym br. podkomisją wyjaśniającą przyczyny katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku odbyło się po raz pierwszy w środę. Trwało niemal cztery godziny. Zaproszenie rodzin na to spotkanie jest kontynuacją dobrej praktyki wypracowanej podczas prac zespołu parlamentarnego kierowanego przez ministra Antoniego Macierewicza. Zaproszenie na środowe spotkanie było dla nas wyraźnym sygnałem, że to my, rodziny ofiar, jesteśmy pierwszym podmiotem, który będzie informowany o nowych ustaleniach dotyczących katastrofy. To bardzo piękny gest ze strony komisji i pana ministra. To było spotkanie, które przedstawiło résumé z przebiegu dotychczasowych prac komisji. Powiedziano nam, co dotychczas zrobiono, na jakich materiałach komisja pod przewodnictwem pana Berczyńskiego bazuje, jakie ma plany. Pojawiły się też pewne informacje, niektóre kwestie powtórzono, co jest bardzo istotne ze względu na fakt, iż w spotkaniu wzięły udział osoby, które na ogół nie pojawiały się na posiedzeniach zespołu parlamentarnego. Osoby te mogły sobie uświadomić, jaka była skala matactw, oszustwa i przeinaczeń zafundowanych nam przez poprzedni rząd i współdziałające z nim gremia i media.

Poruszono kwestię ewentualnej ekshumacji ofiar?

– Tak, ale krótko. Stwierdzono, że decyzja o ekshumacji należy do prokuratury.

Małgorzata Wassermann powiedziała, że nie wyobraża sobie, by nie było ponownej autopsji.

– Osobiście uważam, że jeżeli ekshumacje dostarczą nowych, ważnych dowodów w śledztwie, to powinny się one odbyć. Oczywiście pomijając już te ciała, które zostały ekshumowane. Proszę zauważyć, że dziewięć przeprowadzonych dotąd ekshumacji ciał ofiar wykazało, że zamieniono aż sześć ciał. Sądzę, że ta sprawa powinna być priorytetowa. Rodziny mają prawo wiedzieć, w którym grobie leżą ich bliscy.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak