• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Za astmę do sądu

Wtorek, 13 września 2016 (01:23)

Rodzina z Sochaczewa przeszła prawdziwą gehennę po sądowym donosie szkoły

Sprawa dotycząca ograniczenia władzy rodzicielskiej państwa W. nad ich jedenastoletnią córką Natalią na szczęście zakończyła się umorzeniem. Ale zanim tak się stało, rodzina przeżyła dramat.

Powodem wszczęcia postępowania było zawiadomienie dyrektor Szkoły Podstawowej w Teresinie o niskiej frekwencji dziewczynki. Władze szkolne uzasadniały, że sytuacja ta utrzymuje się od zerówki i trwała przez kilka lat. W klasach I-III uczennica miała ponad 60 proc. nieobecności. Jednocześnie szkoła przyznaje, że wszystkie nieobecności były usprawiedliwione, a rodzice informowali wychowawcę, głównie telefonicznie, o przyczynach nieobecności dziecka. Dziewczynka chorowała.

Jak informuje rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Płocku Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, Sąd Rejonowy w Sochaczewie stwierdził, że nie ma podstaw do ograniczenia władzy rodzicielskiej Iwonie i Markowi W. Przychylił się tym samym do argumentacji prawników Instytutu Ordo Iuris.

– Sąd wprawdzie zastanawiał się nad tym, czy postępowanie umorzyć już teraz, czy też sprawę w pewien sposób przeciągnąć i sprawdzić raz jeszcze, czy rodzice wywiązują się ze swoich obowiązków. My ze swej strony zaznaczyliśmy, że u dziewczynki zdiagnozowano znaczną poprawę zdrowia i że tak naprawdę nie ma żadnych podstaw ku temu, by doszukiwać się jakiegoś zaniedbania ze strony rodziców. Argumentowaliśmy też, że wygasł konflikt pomiędzy władzami szkoły a rodzicami – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Małgorzata Liśkiewicz, prawnik Ordo Iuris.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak