Dziś w „Naszym Dzienniku”
Sąd nad sumieniem
Sobota, 10 września 2016 (01:20)Polka prowadzi w Norwegii batalię w obronie prawa lekarzy do sprzeciwu sumienia.
Mowa o dr Katarzynie Jachimowicz z ponad 20-letnią praktyką lekarską. W Norwegii mieszka od 8 lat, zna dobrze język, miejscowe prawo i procedury, nigdy nie wpłynęły na nią żadne skargi. Choć na początku było trudno, ze względu na konieczność wdrożenia w zupełnie inny system, to z czasem odnalazła się w nim i bardzo dobrze funkcjonowała jako lekarz w przychodni.
Norweski lekarz rodzinny ma znacznie więcej obowiązków niż polski. Większość spraw, z którymi w Polsce jesteśmy kierowani do specjalistów, w Norwegii obsługują lekarze pierwszego kontaktu w przychodniach. Doktor jest w dużym stopniu nie tylko internistą i pediatrą, ale też chirurgiem, ginekologiem, endokrynologiem, psychiatrą i ortopedą. Taki system to m.in. efekt rozciągłości kraju, w którym na wielkich, rzadko zaludnionych przestrzeniach daleko jest do szpitali i specjalistów.
– Od początku wiedziałam, że lekarz rodzinny kieruje na aborcje, i od początku wiedziałam, że zakłada wkładki domaciczne. Ale też wyjeżdżając do Norwegii, miałam przekonanie, że jest to kraj tolerancyjny. Poza tym poznałam norweskich lekarzy, którzy stosowali klauzulę sumienia, i to w podobnym zakresie. Domniemywałam, że i mnie będzie wolno ją stosować – mówi lekarka „Naszemu Dziennikowi”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym