Pamięć jako fundament współczesności
Czwartek, 1 września 2016 (21:23)Na szczęście młode pokolenie wyręczyło swoich nauczycieli i państwo polskie i odnalazło swoje punkty odniesienia w Żołnierzach Wyklętych – powiedział Jan Józef Kasprzyk. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych był wczoraj gościem „Rozmów niedokończonych” na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam.
Tematem programu była: Pamięć jako fundament współczesności. Minister Kasprzyk stwierdził, że postawienie na relatywizację historii w procesie transformacji ustrojowej jest jednym z większych błędów współczesności.
– W 1989 r. popełniono grzech założycielski III Rzeczpospolitej, w wymiarze pamięci historycznej. Doszło wtedy do relatywizacji historii: dobra nie nazwano dobrem, zła nie nazwano złem. Tylko uznano, że każdy w sporze, zwłaszcza w tym powojennym, miał rację. Trochę racji mieli Żołnierze Wyklęci, ale i trochę racji mieli ci, którzy mordowali Żołnierzy Wyklętych – akcentował minister.
Takie działanie, w ocenie ministra, doprowadziło do tego, że społeczeństwo było zdezorientowane.
– Nie wiedziano, kto miał po II wojnie światowej rację – „Inka” i „Zagończyk” […], czy rację mieli tacy jak prof. Bauman, który jako oficer KBW ścigał Żołnierzy Wyklętych i w czasach rządów Platformy i PSL był honorowym gościem Kongresu Kultury Polskiej we Wrocławiu – mówił Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Jak zauważył, teraz, pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, obserwujemy odejście od relatywizacji w kierunku prawdy.
– Teraz od tego odchodzimy: dobro nazywamy dobrem, zło nazywamy złem, bohaterów bohaterami, a zdrajców zdrajcami. To jest rzecz oczywista – stwierdził Kasprzyk.
Gość programu zwrócił uwagę na tendencję do szukania przez młodych prawdziwych autorytetów i tak ci swoje zainteresowania skierowali w stronę Żołnierzy Wyklętych.
– Na szczęście młode pokolenie wyręczyło swoich nauczycieli i państwo polskie i odnalazło swoje punkty odniesienia w Żołnierzach Wyklętych, w żołnierzach Armii Krajowej, prowadząc różne inicjatywy oddolne, które miały na celu przypomnieć ważne wydarzenia z polskiej historii – stwierdził minister.
Dodał także, że odwoływanie się przez Polaków do wartości i przeszłości jest pozytywnym przejawem rozumienia „pamięci”. To sprawia, że cały świat patrzy na nas z podziwem.
Rafał Stefaniuk