• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Długo czekałaś, Polsko

Poniedziałek, 29 sierpnia 2016 (02:06)

Zostali pochowani 70 lat po śmierci z rąk komunistów. Dziś „Inka” i „Zagończyk” budzą polską młodzież.

Choć za trumnami podążali ludzie w każdym wieku, to jednak serce rosło na widok wielkiego zaangażowania młodych.

– To patriotyczna manifestacja zadośćuczynienia, jakie państwo polskie czyni dzisiaj wobec swoich bohaterów. My przywracamy przez ten pogrzeb godność państwu polskiemu – mówił w Gdańsku na pogrzebie Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” prezydent Andrzej Duda.

Tysiące żegnały wczoraj dwoje niezwykłych żołnierzy podziemia antykomunistycznego: sanitariuszkę 5. Wileńskiej Brygady AK oraz dowódcę 2. kompanii 4. Wileńskiej Brygady AK. Zostali awansowani przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza: Danuta Siedzikówna – do stopnia podporucznika, Feliks Selmanowicz – do stopnia podpułkownika. „Zagończyk” został także odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zgromadzeni w bazylice i na zewnątrz jednomyślnie przyjęli tę decyzję oklaskami, skandując: „Cześć i chwała bohaterom!”.

Podjęci z dołów śmierci na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku przez ekipę prof. Krzysztofa Szwagrzyka po prawie 70 latach od egzekucji, zostali w końcu pochowani z należnymi im honorami w asyście honorowej Wojska Polskiego i w obliczu majestatu Rzeczypospolitej, który reprezentował prezydent RP Andrzej Duda.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym